Zgadzam się. To, że spółka rośnie i pokazuje dobre wyniki, nie znaczy, że warta jest każdych pieniędzy. Zarobiłem już na tym owczym pędzie i wrócę do kupowania, kiedy będzie miała C/Z w okolicach 20
człowieku ten progres juz sie nie da dalej ciagnąć, zobacz na stan magazynowy i przepływy, ekspansja zagraniczna to tez mżonki. Cena powinna byc podzielona przez 2, a to że kupuje prezes to on ma całkiem inne priorytety niz akcjonariat !!
Dnia 2026-03-19 o godz. 13:00 ~Zorro napisał(a): > krótko, fundacja rodzinna jesli coś ci to mówi, i wszystko w temacie !!!
może jednak trochę dłużej, bo ta krótka wersja trochę niejasna. Co ma wspólnego zakupy przez fundację rodzinną a chęć posiadania źle wycenionych akcji?? Fundacja rodzinna to po prostu sposób na inwestowanie długoterminowe, ma swoje zalety głownie podatkowe, bo nie płaci się podatku do momentu wypłaty kapitału. Ale dalej jako załorzyciel fundacji rodzinnej chciałbym zostawić dzieciom pomnożony kapitał a nie akcje które mogą sobie sprzedać ze stratą.
Dnia 2026-03-18 o godz. 21:42 ~zorro napisał(a): > C/Z 62, C/WK 6,83 i ujemne w milionach przepływy, co to znaczy dla obecnie kupujacych !!??
Wskażniki C/Z i C/Wk zawsze są wysokie jeśli rynek wysoko wycenia perspektywę rozwoju spółki, Jest sporo spółek w ze wskaźnikami C/z w okolicy 5, a nawet znajdzie się kilka o wycenie zbliżonej do posiadanych środków na koncie. Ale jakoś chętnych na zakuty tych akcji nie ma. Co do CF to się bilansuje, to co jest na minusie w DO jest in + w DF. Cieszy natomiast zmniejszenie stanu magazynowego. Znaczy że wyprzedają się leżaki z czasów covidu.
A wracając do wyceny, to dobrze mieć na uwadze co się dzieje na rynku rowerowym i jak na tym tle wypada dedelo. Cała branża rowerowa ma czkawkę po covidzie, wtedy wszyscy kupowali wszystko po każdej cenie a ceny u hurtowników były wysokie. Liczyła się dostępność a nie cena. Teraz od kilku lat mamy kompletny zastój na rynku rowerowym. Sklepy rowerowe zwijają się jeden za drugim, zamykają się warsztaty które były na rynku od lat. Ten sektor przeżywa jeden z najgłębszych kryzysów od kiedy pamiętam. Rowery wyceniane na 20k PLN obecnie są wyprzedawane po 5k PLN i nadal mało jest chętnych. A jak na tym tle wygląda Dadelo?? wzrost przychodów o 100% prawie podwojony wynik, % redukcja kosztów. Jakby kryzys tylko ich omijał. I teraz nasuwa się pytanie, kto będzie największym beneficjentem kiedy wreszcie rynek odżyje i znowu pojawi się ssanie na kupno rowerów.