Najnowsza rekomendacja dla Rainbow zakłada możliwy wzrost akcji do 210 zł, ale przy założeniu, że wojna w Iranie nie potrwa dłużej niż do maja. Doniesienia medialne mówią o przewidywanym czasie trwania konfliktu od kilku tygodni do kilku miesięcy - myślicie, że warto ryzykować i wchodzić w tym momencie, skoro akcje tak bardzo spadły, czy to zbyt ryzykowny ruch? Wydaje mi się, że nawet jeśli nie teraz, to akcje prędzej czy później i tak odbiją - nie teraz, to za rok
Wiele niestety przemawia przeciwko: cena paliwa, obawy konsumentów odnośnie pogorszenia sytuacji finansowej, lęk przed wyjazdem w miejsca bliskie konfliktu, możliwość osłabienia złotego. Turystyka to wrażliwy rynek.
Dobrze że w wywiadzie z prezesem można przeczytać że zagwarantowali sobie ceny paliwa praktycznie na cały sezon letni gdy dolar był słabszy a ropa w okolicach 60 dolarów :)
Przelot zabezpieczony paliwowo to częściowy plus, ale wakacje nie kończą się na płycie lotniska... transport z lotniska, wycieczki objazdowe, stawka wyżywienia w hotelu....obojętnie, gdzie spojrzymy mamy wpływ ceny paliwa na usługę. Jeśli biuro nie podniesie cen wyjazdu, to ma mniejszy zysk. Z drugiej strony wzrost ceny przełoży się na mniejsze zainteresowanie ofertą. Wg mnie akcje będą dużo tańsze.
Zapomniałeś dodać czynnika ryzyka wyjazdu a on ma kolosalne znaczenie przy takim zawirowaniu geopolitycznym jakie panuje w tej chwili na świecie a to będzie miało niebagatelny wpływ i juz ma na wycenę akcji wszystkich spolek turystycznych na całym globie nie tylko w Polsce ,wystarczy spojrzeć na indeksy żeby obudzić sie z letargu ze nie jest za rozowo i za różowo to w tym roku w wynikach za pierwsze kwartały to nie będzie i nie ma co sie łudzić ze będą wyjątki
Powiem tak od 10 lat rocznie latam raz lub dwa razy z rodziną na wakacje w tym roku pierwszy raz pojedziemy samochodem do jakiejś Chorwacji, podobnie pewnie myśli wielu Polaków.
Jak mam byc szczery to ja planowałem wylot na maj czerwiec ale niestety zostanie odwolany i przełożony na jesien jesli sie to oczywiście uspokoi raz ze napewno taniej dwa ze bezpieczniej i nie tylko ja tak myślę z tego co wiem nikt nie lubi szafować bezpieczeństwem tak swoim jak i bliskich ja do wyjątków nie należę a czy będzie w tym roku na wszystkich kierunkach wakacyjnych bezpiecznie to tylko czas pokaże i ruchy pana w czapce z daszkiem i Natanjahu a kolorowo to nie wygląda
Ciekawe ile będzie odwołanych rezerwacji na lato za granicą bo chyba mi nie napiszesz ze będzie wzrost r/r bo w to to napewno nie uwierzę jedyny wzrost to będzie rezerwacji ale w polskich górach i nad morzem albo właśnie na taki kierunek jak napisał laweta czyli bezpiecznych regionów Europy
No fakt krazinski i Mazury łódeczka albo jachcik i zapomnieć o tym ze sie ma papiery na gieldach bo co innego bumech jsw albo bogdanka i sie trząść z sesji na sesję na spekule
Nie wiem czy będzie wzrost r/r ale wiem, że wycieczki sprzedają się bardzo dobrze i to Azja która powinna oberwać w pierwszej kolejności. Odwołane wycieczki to będzie dodatkowy zastrzyk bo zaliczka przepadnie. Polacy głównie jeżdżą na południe Europy, a tam będzie spokojnie. Ja patrzę na spokojnie i nie sprzedaję.
Gdyby było 180, to wszyscy by uciekli
Ogarnięcie się, bo inaczej będziecie inwestorami na dllllllugie lata.
Tak było z Mercatoren, Sunex, Polwax , itd ..
Tu rekomendacje nie mają większego znaczenia gdyby tak było to na koniec jesieni mielibyśmy powyżej 200. Często rekomendacje są argumentem aby duzi mogli wyjść przy wyższych poziomach
Glos rozsądku wreszcie a nie mżonki ze urośnie
Mamy zupelnie nową sytuację z ryzykiem mniejszych przychodow i zyskow w 2026r. Zostala tylko nadzieja na dywidendę ale...przy jakim poziomie kursu?
A co tu sie oszukiwać Verso nie ma co chować glowy w piasek i udawać strusia niewidząc co tu będzie grane i przekłamywać rzeczywistość trzeba po prostu względnie dobrze przemyśleć i przeczekac a lepsze czasy do zarabiania nadejdą wiecznie zle z powodu zawirowan geopolitycznych nie będzie bo w coś inwestowac trzeba a turystyka i rainbow to przyszlosć i tak trzeba myśleć w moim przekonaniu z zachowaniem pewnej dozy ostrożności wynikającej z późniejszych konsekwencji aktualnej sytuacji na rynkach finansowych