Robi się to śmieszne z dłuższej perspektywy. Dolar rośnie brak odreagowania a tu nadal brak odreagowania. Spada nieprzerwanie od 3 lat i nadal końca nie widać.
Póki co klepie dno na 35-36zł i są szanse na wybicie z tego poziomu o zasięgu 40-42zł. Widać bardzo mocną walkę podaży zeby nie uwolnić tego wybicia. Dziś była blokada 6000 akcji ma 36zł i ktoś to w końcu łyknął. Są mądrzejsi ode mnie - dajcie znac co mówią wskaźniki - bardziej to akumulacja czy bardziej dystrybucja?
Żeby ten kurs dolara miał jakikolwiek wpływ to się musi utrzymać przynajmniej 4 miesiące bo będzie miał niewielki wpływ na ostatni kwartał bo tylko na niecały miesiąc ten kurs ma wpływ. Jeśli się utrzyma to zobaczymy wpływ na 1 kwartale. Nie ma co liczyć że kurs zmieni się bo kurs dolara poszedł nagle w jedna lub drugą stronę.