Dnia 2026-03-15 o godz. 08:35 ~re napisał(a): > Nie widzicie tego?
To, że nie chce wzrostów tej spólki prawiczek "re" bądź jego hehe płatnik, to już wszystcy się dowiedzieli. Ale trzy białe tygodniowe świece (z czego dwie ostatnie na zwiększonym obrocie), tygodniowa średnia 15-sto sesyjna nad 30-sto sesyjną i 30-sto sesyjna przymierzająca się do wyjścia nad 100-sesyjną, średnioterminowo rokują nienajgorzej. A krótkoterminowo ? Możliwe, że korekta skończyła się już w piątek a jeśli nie to najprawdopodobniej kurs odbije w górę po przetestowaniu jednej ze średnich dziennych, które ułożyły się po kolei (licząc od góry, od 15-sto sesyjnej poprzez 30, 50 i100, do 200-stu sesyjnej) jak na tendencję wzrostową przystało.Ponadto poziomy oporów są dość łatwe do lokalizacji, więc sytuacja nie jest zbyt skomplikowana. Jedyną niewiadomą w tym układzie są decyzje niedoszłego pokojowego Noblisty i jego kumpla ściganego przez Międzynarody Trybunał Karny w Hadze. Reasumując, brak podstaw do paniki, a spadki można ewentualnie wykorzystać do powiększenia, bądź zajęcia pozycji, wzrosty natomiast, do realizacji zysków (na założonym poziomie oczywista). I to by było na tyle - jak mawiał klasyk.
No proszę ponoć nikt tego nie chce, jak to wszem i wobec ogłosił prawiczek re, a kurs rośnie (dzisiaj 33.00) Jak widać wsparcie w postaci średnich i składających się na te średnie setek i tysięcy transakcji na coraz wyższych poziomach jest dość konkretne. Niestety przed nami solidny opór na poziomie średniej 200-stu tygodniowej (okolice 35,5). Z marszu może być kłopot ale po lekkiej korekcie wybicie górą jest wysoce prawdopodobne.
Prawicowi naganiacze na spadki (typu re) pewnie nieutuleni w bólu bo kurs raźno maszeruje w górę. Przy okazji mają lekcję, że na giełdzie pod prąd lepiej nie płynąć. A na poważnie wszystko dzieje się szybciej niż myślałem. Jednak huraoptymizm jest niewskazany bo przetestowanie jakiejś średniej poniżej 200 jest wysoce prawdopodobne i nawet potrzebne dla powiększenia pozycji, czego sobie i współakcjonariuszom, życzę. I to by było na tyle, jak mawiał klasyk.
Relatywizm aż bije po oczach. „Drogo” niby subiektywne, a jednocześnie ignorujesz podstawy — drożejąca ropa podnosi koszty transportu i produkcji, więc automatycznie rosną ceny praktycznie wszystkich surowców i towarów. To nie opinia, tylko prosty mechanizm gospodarczy. To nie rada to moja opinia :)