Zapraszam do merytorycznej dyskusji, czy eskalacja kryzysu na świecie, może odbić się negatywnie czy pozytywnie na Movie Games ?
Po pierwsze - gry są jedną z najtańszych form rozrywki. W sytuacji, gdy ludzie ograniczają wydatki na droższe rzeczy (podróże, restauracje, wydarzenia), często więcej czasu spędzają w domu. Gra za kilkadziesiąt złotych potrafi dać dziesiątki godzin rozrywki, więc w kryzysie wiele osób szuka właśnie takiej „taniej” formy spędzania czasu. Nie twierdzę, że było by jak za covidu ale ...
Po drugie - polskie studia gamingowe sprzedają gry globalnie, głównie w dolarach. Jeżeli w wyniku napięć gospodarczych dolar się umacnia, a złoty słabnie, to przychody przeliczane na PLN mogą być znacznie wyższe, mimo że koszty produkcji gier pozostają w dużej mierze w Polsce. Na początku roku dolar był po 3,5zł później oscylował w kanale 3,5-3,6cm po wybuchu wojny mamy 3,75 a przedłużający się konflikt, prawdopodobnie będzie umacniał dolara, może nawet wyjdzie ponad 4cm.
Po trzecie - w trudniejszych czasach część graczy może częściej sięgać po tańsze gry indie zamiast drogich produkcji AAA za 200–400 zł.
Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że kryzys równa się wzrost kursów spółek gamingowych. Giełda bywa nieprzewidywalna, a na małych spółkach kluczowe są przede wszystkim premiery gier i ich sprzedaż. Natomiast warto zauważyć, że branża gier historycznie bywała bardziej odporna na spowolnienia gospodarcze niż wiele innych sektorów.
W przypadku Movie Games i nadchodzących premier, takich jak Road Truckers: New Beginning, najważniejsze będą oczywiście wishlisty na Steam, marketing i sama jakość gry. Ale w szerszym ujęciu globalny kryzys nie musi być dla branży gamingowej wyłącznie negatywny w niektórych scenariuszach może nawet sprzyjać popytowi na gry indie.
DDSy dalej się sprzedają, popatrzcie na Top Sell. Dodatkowo trwa sale dla DDS1 do 18 marca. Myśle, że lada tydzień ogłoszenie konsol DDS2. Potem pewnie demo RT2 i sama premiera. A potem w drugiej połowie roku może trailer DDS3. Jeśli się przyłożą do DDS3 to naprawdę o sukces może być wbrew pozorom bardzo łatwo. I to dzięki Schedule 1. Tak jak Schedule odniósł sukces trochę dzięki DDSom, to DDS3 ma szansę na sukces dzięki S1. Może na pierwszy rzut oka to brzmi dziwnie, ale gracze Schedule będą ciekawi DDS3. Wyobraźcie sobie peak 10% tego co zrobil S1? czyli 40-45 tys. Wiem wiem, to marzenia. Ale może całkiem realne....nkto wie.