Zostaną, więc tam sami rdzenni mieszkańcy Dubaju, i żeby odbić sobie koszta utrzymania tych nieruchomości, które porzucą innfuencerzy jako dotychczasowe miejsce zamieszkania, to będą robić to np. na giełdzie.
Poza tym Dubaj, to tylko cześć i to najmniejsza całości ZEA, a arabi są znani z tego, że to hazardzisci
Trzeba brać przykład z Big Bossów. Niedługo USA wejdzie w deal z Rosją w handlu ropą naftową i gazem.
Także influencerzy niech kupują apartamenty w Moskwie póki jeszcze tanie. A co najważniejsze rubel jeszcze tani !