Nie zdziwi mnie jak w niedalekiej przyszłości z powodu tego co się aktualnie dzieje w Zatoce Perskiej węgiel wróci do łask i będzie stanowił stały udział w mixie wytwarzania w Tauronie a żywotność Jaworzna zostanie wydłużona powyżej 2040 roku i zostanie odwrócony odpis wartości tego aktywa, który był wcześniej utworzony z tytułu skrócenia jego żywotności z 2060 na 2040 co będzie możliwe dzięki likwidacji/nowelizacji ETS.
Dnia 2026-03-07 o godz. 21:07 ~Aleks napisał(a): > Czy jest szansa na dywidendę w tym roku z zysku 2025?
jezeli spólka ma sie rozwijac to zadnej dywidendy nie powinno byc przez iles lat ,jezeli rzad chce doic spólki kosztem ich tylko zeby budzet sie spinał to bedzie zle o nim swiadczyc a teraz obrona 10zł na kursie
Niestety sytuacja geopolityczna przez weekend nie dała oznak deeskalacji, a wręcz przeciwnie. Trudno będzie pewnie jutro o odreagowanie ostatnich przecen z końcówki tygodnia.
Czyli JSW w górę? Jak uważasz?
Kiedys, może z rok temu pisałeś że to jeszcze nie czas jsw i miałeś racje. Czy teraz w obecnej sytuacji są szanse na wzrosty?
JSW wydobywa bardzo niewiele węgla energetycznego w stosunku do całości swojego wydobycia. Głównym produktem JSW jest węgiel koksowy. Natomiast co do możliwego zachowania kursu... Jak patrzę na wykres miesięczny to widzę szansę na wzrosty. W ostatnich miesiącach idealnie obroniliśmy dolne ramię trójkąta pociągnięte po historycznych dołkach i patrząc na tą sytuację można by zaryzykować otwarcie długiej pozycji w akcjach. Jeśli miałoby coś z tego być to wzrosty mogłyby nawet sięgnąć 75-80 zł. Dla mnie jednak wycena JSW wskaźnikowo jest zbyt wysoka abym przy tym profilu firmy oraz przy skali strat jakie jest w stanie generować w stosunku do kapitałów własnych podjąć ryzyko inwestycji w te papiery. Mógłbym kupić te akcje przy znacznie większym stosunku potencjalnego zysku do ryzyka. 100% zysku netto to dla mnie przy tej firmie zbyt mała zachęta.
Droższy gaz podniesie koszt wytworzenia energii elektrycznej w elektrowniach gazowych. Ogólnie jednak będzie to mieć niewielki wpływ na wynik finansowy bo Tauron głównie zarabia na dystrybucji a nie na wytwarzaniu. W mixie energetycznym gaz w Tauronie to obecnie tylko ok 10% segmentu wytwarzania który i tak jest mały w stosunku do dystrybucji. Myślę, że na okres przejściowy Tauron może ograniczyć produkcję w tych elektrowniach. Poza tym prąd to takie dobro, którego nikt nie używa nonszalancko tylko wykorzystuje go tyle ile potrzebuje i bez względu na to co się dzieje na rynku ropy nikt z nas nie zrezygnuje z gotowania na indukcji, z ładowania smartfona czy świecenia światła w WC. Dużo mocniej na wzrost cen ropy reagują paliwa na stacjach benzynowych. Jeśli ich ceny wzrosną dużo bardziej niż prąd to niektórzy konsumenci mogą przesiąść się na auta elektryczne co tylko zwiększy sprzedaż Tauronowi.
Mnie się wydawało, że spółki energetyczne ( w przypadku wzrostu ceny ropy i gazu) powinny rosnąć a nie spadać. Nie zrozumiałym jest dla mnie ten paniczny spadek( bo przypisuje go właśnie wzrostowi cen ropy i gazu)
Podczas zawieruchy na rynku nie wszyscy myślą logicznie i poddają się emocjom wywalając wszystko jak leci. Dlatego ktoś sprzedaje a ktoś korzysta z przeceny i kupuje.
Jeżeli chodzi o wejście do wigu 20, to jak to wygląda z tymi wszystkimi instytucjami, one muszą mieć jakiś procent taurona, ten procent jest określony odgórnie i kiedy one się w niego zaopatrują wcześniej ( na przykład rok temu), czy tydzień przed wejściem, czy po wejściu?
Fundusze, których portfele replikują index Wig20 powinny mieć Taurona w swoim portfelu od momentu jego wejścia w skład tego indeksu. Ilość akcji Taurona w ich portfelu powinien odpowiadać dokładnie udziałowi Taurona w indeksie Wig20. Aby ich portfel dokładnie naśladował Wig20 powinny nabyć go do portfela w dniu wejścia Tauronu do tego indeksu. Teoretycznie mogą sobie kupić go wcześniej ale muszą gdzieś go trzymać w ramach jakiegoś innego portfela a następnie go przenieść (kupno/sprzedaż) między portfelami w dniu włączenia Tauronu do Wig20.
Trwa wojna a więc niepewne czasy.
Giełdy nie znoszą takich zawirowań dlatego mamy spadki ale i wzrosty o dużej skali. Generalnie lepiej mieć kasę niż akcje. To było widać jak była epidemia covidu i podczas początku wojny na Ukrainie. Do zakończenia wojny w Iranie i Libanie daleka droga. Poza tym giełdy w ostatnich latach sporo urosły także nasza polska giełda. Korekta była tylko kwestia czasu. A czas pokaże jak daleko ona sięgnie.