Ja ie chwilami zastanawiam, czy to nie jest tak, ze Robert i Wojtek nawzajem sobie opowiadaja bajeczki. Wojtek mowi, gra juz ukonczona, Robert mowi kasy mamy jak lodu. W rezultacie Wojtek olewa terminy bo przeciez kasa jest, natomiast Robert wtedy olewa pozyskiwanie wydawcow, no bo przeciez gra juz gotowa. A na koniec dnia ani gry ani kasy. Moze rzeczywiscie RK powinien ich audytowac co miesiac?