Nie inwestuje się w bajki bo tak to się kończy. Lepsze są nudne biznesy gdzie jest prosty model działania i wszystko wiadomo. Tutaj kupowaliście kota w worku bo ktoś coś powiedział że to super technologia i że akurat w Polsce dokonamy przełomu przed wszystkimi innymi... No po prostu bajki. Więc ktoś opowiedział bajkę a na końcu dodał że potrzebuje 100 milionów. Ludzie którzy w to wszystko uwierzyli sfinansowali i im współczuję. Oczywiście wszystko było zorganizowane tak aby ktoś reprezentował to całe przedsięwzięcie więc twarzą tego wszystkiego była geniusz na światową skalę. Jakie miała osiągnięcia? Dlaczego nie pracowała dla multimilardowej corpo w Silicon walley? Pro tip na przyszłość. Elon Musk buduje hyperloop, twierdził że lecimy na Marsa, twierdzi od 10 lat że za rok Tesla będzie miał autonomiczną jazdę oraz inne bajki. Akcje jego spółki chyba cena zysk 1000 nie wiem nie sprawdzam ale czy sonaty l skończy jak ta genialna Elizabeth Holmes która twierdziła że będzie w stanie robić testy z kropli krwi i była twarzą Theranos? Bajki
Na tym polega inwestowanie w startupy - nie wiadomo czy pomysł biznesowy zadziała i da się skomercjalizować. Statystycznie w większości przypadków się nie udaje, ale profesjonalni inwestorzy jednak inwestują w startupy. Widzisz lukę w swoim "rozumowaniu"?
Ale co innego jak mijają lata i widać że lipa, ale próbuje się oszustwem i wprowadzaniem w błąd malować trawniki na zielono, machając niekumatym certyfikatami. To raczej była taka sytuacja.
Jesteś nie na bieżąco. Hyperloop to jeden z wielu nietrafionych pomysłów, kolonizacja Marsa została chwilowo zastąpiona kolonizacją Księżyca, a autonomiczne taksówki już jeżdżą eksperymentalnie w Austin, TX, w liczbie 8 sztuk.