Nawet najslabsze spółki są najczęściej wyciągane, aby sprzedać na górce. Tutaj sprawdziłem wolumeny od czasu, gdy weszło odwrotne przejęcie, bo wczesniejszą śmieszną zagrywkę, gdzie nawet nie było Ekipy na giełdzie, a poszła narracja, że shortowana jest spółka Friza pomijam i wychodzi, że poważne sypanie zaczęło się poniżej 3 zł, a największe pakiety poniżej 1,5 zł. Gdy kurs rośnie, to znowu pakiet, żeby wszyscy widzieli i tak w kółko.
Kto tu ma tyle akcji? W dziesiątkach, setkach tysięcy? To nie jest robi przypadkowy akcjonariusz, a akcji wysypanych tyle, że do tej pory powininno być info o przekroczenie progu, tu ze spółki żadnego info, ani złego ani dobrego.
W przypadku tej spółki mamy 2 scenariusze które bym pod uwagę.
I. Ktoś chce wystraszyć rynek żeby drobni wyprzedali się z akcji.
II. Ktoś potrzebuje pieniędzy i wychodzi po byle jakiej kwocie.
Widać że spółka za chwilę by poszła góra ale te duże pakiety trzymają kurs. Pozdrawiam.