nie przyjechałem tu "kilometrówki" robić tylko się rozejrzeć i porozmawiać z ludźmi.
Tylko to są fundamentalne sprawy to nie wszystkich to interesuje :))))
nie wybierałem się ze względu na dzień.
o 14 był kto trzeba. Udało mi się porozmawiać z naczelnikiem, który tam od lat pracuje.
Ździwieni byli bo pierwszy raz ktoś w takiej sprawie przyjechał ale niespodziewane spotkanie odbyło się w miłej, ale na początku, podejrzliwej atmosferze :))
mam pozytywny odbiór spotkania.
po rozmowie naczelnik zapytał czy moge go podwieźć do innego biura ponieważ obszar jest duży. Podczas krótkiej przejażdżki kontynuowaliśmy rozmowę w koleżeńskiej atmosferze - swoją drogą to bardzo błyskotliwy człowiek.
a co będą mówili po moim wyjeździe? :)))))))))
Jakoś nie dziwię się że akurat Ty takie pytanie zadajesz :)))))
Ty raczej nie byłbyś zainteresowany tym co będą mówić a czego nie bo zauważyłem że nie są zainteresowani RSI i arkuszem :))))
o to to to to...
Powiem tylko, że naczelnik jako wieloletni pracownik (od rewidenta do naczelnika) pozytywnie ocenił zmiany w organizacji spółki.
jak to powiedział - zmalała ilość pośredników w komunikacji, procesy zachodzą szybciej, szybciej realizowane są zlecenia po niższych kosztach... to jego słowa.
Mówi że ilość obsługiwanych towarów się nie zmienia a jakieś zmiany w konfliktach na wschodzie mogą tylko bardzo pozytywnie wpłynąć.
Powiedział, że nie było i nie ma żadnych problemów w wykonywaniu pracy przewozowej mimo zwolnień ... i przyznaje że to się przekłada na mniejsze koszty.
Co do sprzedaży cargotor na terenie którego byliśmy... Sam stwierdził, że ta spółka nie dźwignęłaby inwestycji, które są planowane w związku z rozbudową terminalu, a zbycie udziałów przez pkpc na rzecz państwowej spółki zarządzającej całą infrastrukturą i mającą możliwość skorzystania ze środków finansowych z różnych źródeł, rozwiązało problem i otworzyło możliwości kilkakrotnie większego obrotu towarami, czego beneficjentem będzie też przewoźnik :)))))
to tak po krótce.
O RSI nie rozmawialiśmy :))))
pozdr.