spółka wynikami zaskakiwała in plus i in minus, zero przewidywalności. Na ten moment to jest 50/50 co będzie w raporcie, czysta loteria. Stąd też mam wrażenie kurs jest, gdzie jest - trudno zaufać i przewidzieć. Jeśli wrócą systematyczne zyski, będzie dobrze.
"Jak ktoś ma akcje spółki to chyba nie chce tracić." - raczej kiepskie to rozumowanie... nie nad wszystkim zarząd ma kontrolę, więc może i nie chce tracić, ale może stracić.
Po drugie przyjmowanie perspektywy zarządu, który ma przewagę informacyjną i który pewnie mógłby sprzedać swój pakiet innemu inwestorowi bez straty, jest dosyć karkołomne. Zresztą nie pamiętam po jakiej cenie Prezes nabywała akcje, nie sądzę aby była to cena rynkowa.
Sądząc po ostatnim skokowym obrocie na wzrostach myślę że kupowała jakas ciotka, wujek, kuzyn, brat ktoś kto wie że wyniki będą dobre. Tylko że ta spółka jest taka że po jednoskokowym wzroście kurs wraca do 1.5. Kędyś to się pewnie odwróci ale musi być obrót a tego tu brak.