FYI: Rynek plotkuje o zaangażowaniu Lubawy w zabezpieczenia dla morskich farm wiatrowych (offshore). Te "platformy równoległe" do zbrojeniówki to Nasz drugi silnik Lubej
"Lubawa to nie tylko kamizelki kuloodporne. Ich spółka-córka, Miranda, to gigant tkanin technicznych.
Poszlaka: W branży offshore potrzebne są specjalistyczne siatki ochronne, systemy maskujące dla infrastruktury krytycznej na morzu oraz tkaniny o ekstremalnej odporności na sól i UV.
Dane: W ostatnich raportach Lubawa wspominała o „rozszerzeniu portfolio produktów technicznych dla przemysłu”. To jest klasyczne korpo-hasło, pod którym często kryją się prototypy dla energetyki morskiej.
Zarząd Lubawy od dawna powtarza, że nie chcą być uzależnieni tylko od zamówień z MON.
Poszlaka: Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku są teraz uznawane za infrastrukturę krytyczną. To oznacza, że ich ochrona (np. balony zaporowe, systemy chroniące przed dronami morskimi, bariery pneumatyczne) wpisuje się idealnie w kompetencje grupy Lubawa.
Logika: Skoro chronisz żołnierza, możesz chronić też transformator na środku morza.
Bariery ekologiczne i pneumatyka -
to jest najmocniejszy „cień”, jaki można znaleźć w ich technologii:
Dane: Lubawa produkuje zaawansowane zapory przeciwrozlewowe i systemy pneumatyczne. Przy budowie farm wiatrowych (offshore) kluczowe są tzw. kurtyny bąbelkowe (bubble curtains), które chronią ssaki morskie przed hałasem podczas palowania dna.
Połączenie: Technologia zgrzewania i pneumatyki, którą Lubawa ma opanowaną do perfekcji przy produkcji pontonów i hangarów, to 90% sukcesu przy tworzeniu takich kurtyn dla wykonawców morskich farm (jak Orlen czy PGE).
Polska ustawa o offshore kładzie ogromny nacisk na tzw. local content (udział polskich firm).
Plotka: Wykonawcy tacy jak Vestas czy Orsted szukają polskich poddostawców dla elementów bezpieczeństwa i wyposażenia technicznego. Lubawa, jako firma z polskim kapitałem i ogromnym zapleczem produkcyjnym, jest naturalnym kandydatem na partnera „pierwszego wyboru”.
Oficjalnej umowy „Lubawa buduje farmy” jeszcze nie ma. Ale..."
Pozdrowienia.
Coś się kroi. Liczę na niespodziankę. Obecność skrzata na etacie 24x7 to zdecydowanie nie przypadek. Pamiętam był identyczny na Mirbudzie w okolicach 1-1,5pln. Mirbud aktualnie x10.
3 minuty zajęła ci odpowiedź xD Kto tu jest na posterunku xD Buehehehheehe xD
Reszta triki też już od 7 działa xD Bueheheheh xD Jacy wy jesteście durni xD Bueheheheheh xD
Dużo czerwonych łapek 56 v. 8 - to dobrze, bo jak zaczną zmieniać swoją barwę to będzie miło patrzeć. A póki co łączyczymy kropki, że zakupy dla straży pożarnej w ramach obrony cywilnej, ..., to stały, pewny dopływ gotówki, który „ukrył” się pod wielkimi kontraktami zbrojeniowymi.
Pozdrowienia.
Gwoli pamięci - fajny artykuł: https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-niewykorzystane-szanse-na-finansowanie-polskiej-gospodarki-d,nId,22600126
który jest jest apelem o stworzenie lepszych mechanizmów, które pozwolą przekształcić "leżące" na kontach pieniądze w realne inwestycje w infrastrukturę, WOJSKO i nowoczesny przemysł.
Pozdrowienia.
Frustracja akumulacyjna! Kowal ukradł, cygana powiesili. To staropolskie przysłowie to idealne podsumowanie tego, co dzieje się w arkuszu Lubawy.
W naszym „teatrze” ról jest aż nadto:
Kowal (Tłuścioch): To on „ukradł” rano wzrosty, kładąc batona na 9,38 i sypiąc akcjami, żeby zdusić entuzjazm. On rozdaje karty, on mąci w Zielonce, on manipuluje kursem.
Cygan (Drobny Inwestor / Stop Lossy): To ci pechowcy, których „powiesili” na niskich poziomach. Oni nic nie zawinili, po prostu ustawili zlecenia tam, gdzie podręczniki kazały, a tłuścioch ich wyciął bez mrugnięcia okiem.
Ps. 10 v. 65