no ciekawe jak wyglada aby zapamiętac jeśli kiedyś gdzieś spotka się to będzie można zapytac "dlaczego poprzedni i on też doprowadza spółkę do upadłości i berze za to wynagrodzenie?"
Dobry pomysł, masz rację. Może faktycznie "mamy prezesa" zaginął, a zarząd utrzymuje to w tajemnicy, bo nie wie, jak to zakomunikować? Sytuacja jest naprawdę podejrzana. Minęło ponad półtora miesiąca, a człowieka nie ma.
Wypadałoby powiedzieć "dzień dobry". Ale widocznie kultura biznesu nie jest praktyką stosowaną w SVE i dlatego coraz mniej chętnych do współpracy, co pokazują wyniki kwartalne?
Tak, wiem, to jest najważniejsza firma na świecie - wymyślili "mamy lek" i wszyscy powinni przychodzić do nich na kolanach.
Po takim czasie to będzie grubo baterie naładowane żeby tylko rynek to udzwignol stary bo tak od razu to nie wytrzyma co puści. Ze spokojem nie rwij się zdążysz ogarnąć.
Pewnie pisze dla siebie i kolegów z Rady Nadzorczej plan bonusowy programu motywacyjnego do pracy. Za niskie mają wynagrodzenie miesięczne aby chciało się pracować za taką stawkę.
Ta firemka żyje tylko z emisji akcji. Trochę historii: https://www.biznesradar.pl/a/27389,biomed-lublin-ma-umowy-z-5-inwestorami-ws-objecia-1-85-mln-akcji-serii-m
A tak realizuje inwestycje: https://www.prawo.pl/zdrowie/biomed-lublin-bedzie-frakcjonowal-polskie-osocze-we-francji,245626.html