W sumie ten zart nawet sie udal :D Troszke realizmu ludzie, 600 to na razie miedzy bajki. Ja mysle ze podjedziemy na 350...360 i tam sobie postoimy bo kurs mniejwiecej tak chodzi. Chyba ze naprawde przyszlyby jakies super informacje, wtedy moze pod 400, ale to scenariusz za pare msc.
Ten boczniak jest dobijajacy, mam nadzieje ze po wynikach odpali. W ramach ciekawostki, w czwartek sprzedalem czesc udzialow, poszedlem na NYSE, tam w 2 dni 20% zrobilem i wrocil tutaj. Zazwyczaj nie robie takich akcji bo latwo moze pociag odjechac, ale bylo warto. Podpowiem tylko ze kupilem za wiecej niz sprzedalem :)
Skoro nie masz cierpliwości to sprzedaj i nie wracaj. Twoje opowieści ile zarobiłeś w ciągu dwóch dni nikogo nie zachwycają bo jednocześnie nie opowiadasz o swoich stratach a tych pewnie co niemiara.....
Nie musisz dawac tutaj upustowi swojej frustracji ze Snkt nie rosnie kiedy gdzie indziej sa fajne wzrosty. Rozczaruje Ciebie tez w kwestii strat, nie zaliczylem straty w ciagu ostatnich 5 lat. Tutaj tez nie zalicze a na moim glownym koncie to moja jedyna inwestcja i tych pieniedzy nie ruszam, zysku mam sporo, nawet bardzo - siedze tutaj od prawie roku (wczesniej tez bywalem). Ale frustruje mnie zachowanie kursu.
Trzeba po prostu zaakceptować, że to spółka dla stabilnych wzrostów i dywidendy, a nie do spekulacji. Dobra spółka dla tych, którzy boją się giełdy bo nie ma tu niestabilności kursu oprócz 1-2 sytuacji w roku. Tu przez kilka kolejnych lat będzie wzrost, po KPO też. Do spekuły dostaniemy Syn2bio.