Tylko spokój, pracy będzie, aż nad to. Skoro nie złożą odwołania to znacz, że wyrok im na rękę 400 mln różnicy oznacza, że szli na ostro i być może ciężko by było zarobić na tak dużym kontrakcie w takiej sytuacji. Spokojnie Mirbud dowozi od lat.
Roboty nie braknie , przecież też łapanie wszystkiego w koło po kosztach to nie jest metoda a możliwość wtopienia duża szczególnie na dużych projektach . Tak myślę ile razy podchodzą do przetargu tylko wizerunkowo aby nie było że nie mają mocy produkcyjnej . Inna sprawa że dla kursu to podbitka ale spółka z kursu na daną chwilę nic nie ma .