Rano wszyscy w euforii się rzucili na wzrost miedzi o 7%. Kurs na start +8%. W ciągu chwili srebro zrobiło -7% ze sporego plusa a miedż prawie wyzerowała wzrost a kurs KGHM dalej tyle co na otwarciu. Tutaj fundamenty się przestały liczyć dawno, każdy tylko chciał wzrosty , negując negatywne otoczenie. Dzisiaj to pokazało jasno że tu chytry pieniądz siedzi , zaślepiony gorączką wzrostów. Sam cierpie grając shorty ale przynajmniej widze odklejenie już inwestorów i FOMO. Schłodzenie w swoim czasie przyjdzie gwałtowne , jest masa osób co ma po 200% zysku, w końcu przyjdzie czas że będą chcieli to zrealizować
Rano euforia i pogoń za ceną, w południe sprzedaży instytucji, po każdym lawina stop-lossów. Duzi sprzedali drobnym przy 390 → potem kurs spadł do 372. Jak to na giełdzie.Cała tajemnica. Nie dlatego, że KGHM jest słaby. tylko dlatego, że: po gigantycznym rajdzie ktoś musiał sprzedać z zyskiem — i to były fundusze.