W 2022 roku giełda mocno spadała a Unimot wzrósł 150% Jak pokażą dobre wyniki na gazie plus marża lądowa się jeszcze poprawi to pozytywne zaskoczenie pociągnie spółkę na nowe szczyty.
Dzisiaj nie można było narzekać na nudę. Ładne zbieranie. Ropa spada więc dla Unimot to dobrze. Generalnie jak jest duża zmienność to oni więcej zarabiają. Na gazie też pewnie niezłe marże będą, bo zima przycisnęła... Jak Orlen potwierdzi, że w grudniu też mieli niską marżę rafineryjną to i 4kw też może pozytywnie zaskoczyć.
Na razie wygląda na to, że ta jedynka w rekomendacji jest przez pomyłkę. Rzeczywiście, jak nadmienił wcześniej kolega Megatron, zamierzamy w kierunku 190PLN za dwie sztuki. Na dzisiaj roczny zwrot z inwestycji w UNI to -20% i wciąż żadnych pozytywnych info.
Nie wiem na jakie pozytywne informacje kolega liczy, ale ja te widzę. Od dwóch miesięcy spada marża rafineryjna, więc jest szansa na wyższe marże lądowe. Poza tym poziom zapasów gazu w Polsce mocno się skurczył, więc i tutaj jest szansa na ekstra zyski. Podejrzewam też, że problemy energetyczne na Ukrainie spowodują większe zapotrzebowanie na paliwo do agregatów itp. Transport kolejowy się rozrasta... Także są widoki na lepsze wyniki.
Przyznam się, że moja wiedza na temat marż, zapasów i zapotrzebowania Ukrainy jest bardzo ograniczona i opiera się tylko na informacjach prasowych. Chciałbym jednak zauważyć, że wszystkie wymienione przez kolegę argumenty powtarzane są od trzech lat i co? I nic. W bieżącym roku na gazie straty, bo sprzedaż poniżej ceny zakupu, na dieslu straty, bo złe otoczenie rynkowe, logistyka słabo, bo wyzwania, itd. itp.
Rozumiem chwilowe wahania, ale tutaj to jakaś trzyletnia masakra.
Może i biznes się rozrasta, ale z punktu widzenia detalicznego akcjonariusza wygląda to raczej na szybko rosnącą, chorobową opuchliznę. Aby było jasne, jestem wieloletnim akcjonariuszem i nie próbuję uprawiać negatywnej propagandy, ale prezentowane wyniki spółki są dla mnie co najmniej rozczarowujące, a wyjaśnienia pana Kuropatwy nie przekonują. Na tą chwilę jestem chyba przykładem akcjonariusza popełniającego podstawowy błąd - żal mi się rozstać ze słabo rokującymi aktywami przez sentyment - coraz mniej uzasadniony.