Mam wrażenie że slupy od Tomusia nakupiły wczoraj nową amunicję do zaniżania kursu lepiej stracić parę złotych na różnicy kursu niż miliony przy nowym wezwaniu pokazuje to tylko fakt że nie mają akcji do zaniżania kursu i co jakiś czas mogą być takie akcje bo będzie dla nich masakra jak zostaną bez albo będą musieli dokupować po 4 czy 5 zł
Można to tak interpretować, tyle że to ryzykowna interpretacja. Inaczej można to sobie tłumaczyć tak, że ktoś chciał się swoich akcji pozbyć, dlatego zrobił ruch, by po odpowiedniej cenie szybko oddać. Jeszcze inaczej można to tłumaczyć tak, że ktoś rzeczywiście chciał kupić trochę tych akcji i przesunąć cenę na wyższy próg, bardziej adekwatny do wartości spółki, ale główniakowi zależy na niskiej cenie i zorganizował mechanizm gaszenia ognia aż do zejścia ceny na poziomy bagienne. Ewentualnie po prostu ktoś inny chciał zakupić, a ktoś inny, niezależy od główniaka, skorzystał z wyższej ceny i nagromadzenia chętnych do kupna, by wyjść z długotrwałej kiszonki. Jakieś inne opcje?
Oczywiście, że możliwe są różne wyjaśnienia i nikt tu nie wie, jak było naprawdę. Przepraszam, jest jeden miszcz na B, który wie. Ja natomiast nie wiem. Ale pisząc poważnie, teoria, że to tzw. słupy musiały kupić więcej akcji, żeby mieć amunicję do dalszego zaniżania, ma pewien ewidentnie słaby punkt.
Chodzi o to, że nakupili akcji, żeby mieć potem czym dusić kurs i te zakupy spowodowały wzrost kursu, bo niżej akcji nie znaleźli.
A potem ... co ... ? Zaczęli sprzedawać, żeby obniżyć kurs? Obroty były spore, więc takie zduszenie kursu wymaga wrzucenia akcji na sprzedaż. Jeśli to oni, znaczy słupy, to znowu tych akcji chyba nie mają. Czy może chcemy wierzyć, że oni, znaczy słupy, sobie nakupili, a potem ktoś inny był tak miły i im zrobił dobrze i nasprzedawał tyle, że kurs spadł? A oni, znaczy słupy, nadal mają kupione akcje i mogą dusić. Bo ktoś inny, niezależny od nich był tak miły.
Owszem, przy duszeniu kursu mogą sami sobie przerzucać z worka do worka. Tylko, że przy zwiększonych obrotach to się raczej nie udaje.
Szczerze - strasznie to naciągane i w żadną stronę kupy się nie trzyma.
Nie mogli zrobić kółka w dół między 3 a 3,3 to zrobiły kółko w górę niewielką ilością akcji podbijając do 3,6 i wtedy zaczęły wyprzedawać swoje ostatnie rezerwy żeby na zgromadzonej wiekszej gotówce odkupić przy 3,3 większą ilość akcji... To wyraz ich skrajnej desperacji bo ewidentnie nie są w stanie zaniżać już kursu poniżej 3,3 utrwalonego mocno i tylko pozoranctwo w górę im zostało tego typu i prawda, że będzie to powtarzane dlatego zawsze postulowałem żeby ani kupować ani sprzedawać i niech we własnym teatrzyku kosztami transakcyjnymi słupki uschną z trollami bezradnie jęczącymi też... Pozdrawiam spokojnie z Allianz czekających na prawdziwe wezwanie za co najmniej 6 PLN z drugą turą podbitą na 7 PLN :)