PBG ma dług nie do spłacenia.To już bankrut. Mam tego trochę z dawna. PBG zniknie z notowań tak jak Lark i będzie problem ze sprzedażą tego śmiecia /jedynie na umowę kupna-sprzedaży/.
żartem: zadzwoń do kancy która ten cudaczny proces obsługuje - tam Cię "wyposażą w wiedzę" hihi poważnie: jak masz kwit to pogódź się ze stratą AAAAle nie sprzedawaj
Nie mam kwitu. Chciałbym zakupić, więc pytam czy tutaj się coś ruszy. Nie ma co dzwonić po spolkach, bo tak jak napisałeś, żadnej prawdy nigdy nie otrzymasz
Prawda jest taka, że PBG jest w tej samej sytuacji co Rafako, Ursus, Elektrobudowa, PetrolInwest, Getin Noble, itd...
Akcjonarusze wszystko stracili ale tak samo jak i tam, żyją jeszcze jakąś nadzieją...
Akcji nie kupisz, bo akcjonariusze na takich spółkach wpadają w pułapkę własnego rozumowania, podobnego do czarnej dziury, z której to nawet światło się nie wydostaje. I zazwyczaj jeśli ktoś chce sprzedać, to krzyczy cenę zaporową, że nikt rozsądny po tyle nie kupi. A jeśli nawet znajdzie się szaleniec, który będzie chciał kupić np. po 4 gr za szt. to również nikt nie sprzeda, bo w myśl zasady "złodziej widzi w każdym innym złodzieja", zaraz włączy im się myślenie "kto normalny by kupował po tyle te akcje?", znaczy że coś się święci i ten ktoś wie więcej niż oni i na pewno nie kupuje po tyle żeby stracić. I tak samo jak światło nigdy nie opuści czarnej dziury, przyciągane jej grawitacją, tak samo żaden akcjonariusz nie sprzeda akcji na umowę cywilnoprawną bo jest uwięziony w okowach własnego umysłu.
Dnia 2026-01-10 o godz. 01:42 ~AliBaba napisał(a): > Prawda jest taka, że PBG jest w tej samej sytuacji co Rafako, Ursus, Elektrobudowa, PetrolInwest, Getin Noble, itd... > > Akcjonarusze wszystko stracili ale tak samo jak i tam, żyją jeszcze jakąś nadzieją... > > Akcji nie kupisz, bo akcjonariusze na takich spółkach wpadają w pułapkę własnego rozumowania, podobnego do czarnej dziury, z której to nawet światło się nie wydostaje. I zazwyczaj jeśli ktoś chce sprzedać, to krzyczy cenę zaporową, że nikt rozsądny po tyle nie kupi. A jeśli nawet znajdzie się szaleniec, który będzie chciał kupić np. po 4 gr za szt. to również nikt nie sprzeda, bo w myśl zasady "złodziej widzi w każdym innym złodzieja", zaraz włączy im się myślenie "kto normalny by kupował po tyle te akcje?", znaczy że coś się święci i ten ktoś wie więcej niż oni i na pewno nie kupuje po tyle żeby stracić. I tak samo jak światło nigdy nie opuści czarnej dziury, przyciągane jej grawitacją, tak samo żaden akcjonariusz nie sprzeda akcji na umowę cywilnoprawną bo jest uwięziony w okowach własnego umysłu.
Dokładnie, tylko alibaba nie jest uwięziony w okowach własnego umysłu, bo przecież fakt, że rozpisuje się po nocach na forach spółek których akcji nie posiada jest właśnie tego dowodem i świadczy o całkowitym rozwolnieniu jego głowy z sideł wszelakich, a zwłaszcza z sideł tych nierokujących w jego ocenie spółek. Oto nowa normalność w wydaniu alibaby. Dziękujemy, wolimy swoją.