Ze słów Premiera Donalda Tuska, które padły po spotkaniu w Berlinie wynika, że pokoju szybko nie będzie bo rosja nie jest nim zainteresowana. Czynione są kroki w kierunku jego uzyskania, ale to od rosji zależy kiedy i czy w ogóle przystąpi do konstruktywnej dyskusji nad jego osiągnięciem.
Pamiętacie słowa putina?
Operacja specjalna zostanie zakończona z chwilą osiągnięcia jej celów i wyeliminowania jej przyczyn.
Jutro spodziewam się odreagowania po dzisiejszej sesji, która została wykorzystana przy okazji spotkania w Berlinie.
Spotkanie w Berlinie to eskalacja stanowiska UE z ponownym wciągnięciem Stanów w zbrojenia Europy a więc i Ukrainy. Ukraina potrzebuje zawieszenia, żeby odetchnąć. EU pali się, żeby wysłać tam kontyngent. Jakie odprężenie...
Jakie to komiczne, że wierzysz w słowa Putina Przecież on nie bez powodu stawia absurdalne wymagania - tłumaczę: by więcej ugrać w negocjacjach, które kiedyś będą. Nie tylko Ukraina jest zmęczona wojną.