Szanowni , Pan Ireneusz jest moim idolem i z przyjemnością obserwuję jak w stylu węgorza wywija się z konieczności podejmowania niepopularnych decyzji. np. Rozwiązanie ..;wyzwania ..akcjonariuszy mniejszościowych. Pomijam poprzednie ruchy gadki, obietnice, operacjonalizacja, zlecenia koncepcyjne - co dalej z Energą , wycenę Energi itp .Oceńmy ostatni myk Prezesa ...Zaproszenie .. Powstaje pytanie : czemu prezes dał się umazać gównem operacjonalizacji i stał się twarzą rozpoczętego procesu ponownego okradania mniejszościowych.? Dysponuje przecież własną wyceną akcji Energi a za podstawę ceny zaproszenia przyjął OPINIĘ jakiegoś kupionego bubka z PKO... Pomijam już formę prawną próby przewału .....Zaproszenie ... ale cena???? Odpowiedż nasuwa się sama. Pan prezes ma w odwłoku interes funduszy ,Orlenu czy krzywdę mniejszościowych. Pan prezes kieruje się tylko własnym interesem. Wie doskonale ,że zaproszenie po tej cenie to kompromitacja / w miarę strawna / ale zyski osobiste duże. Fundusze / w RN- czych Orlenu i Energi siedzi ich kilku przedstawicieli / nie atakują ,a wręcz popierają. Szef MAP już pochwalił / cena atrakcyjna / Pomorze czeka na wynik. Mniejszościowi lekko zdezorientowani. Orlen kupił trochę akcji na słupy. No i rzecz najważniejsza; Zaproszenie to wspaniały dupochron na przyszłość .Dalszy ciąg zdarzeń zostanie wymuszony warunkami biznesowymi a dzielny prezes zatrzyma tytuł niezłomnego bojownika o dobro SP i Funduszy. Pozdrawiam.