Negocjacje ze związkami jak ma wyglądać redukcja zatrudnienia ile osób ma objąć (uważam że 250 osób zwolnią). Dopiero po wypracowaniu konsensusu zaczną się realne zwolnienia. Mają 20 dni na wypracowanie kompromisu. SUT przywalił z grubej armaty żeby mieć lepszą pozycję w negocjacjach oraz żeby docisnąć rząd żeby z pomocy wyskakiwał dlatego 2 dni wcześniej było ponowienie skargi do UE.
To nie mój tekst ale wklejam. Nie będzie żadnych zwolnień grupowych. Przed Barbórką powiedzą że w wyniku ciężkich negocjacji uratowaliśmy miejsca pracy ale barbórki nie będzie albo będzie wypłacona w grudniu popołudniu na 20 rat tak jak to inflacyjne co miało iść do wypłaty. Związki ogłoszą sukces bo znowu uratowaliśmy kopalnię a załoga z wdzięczności będzie robić wszystkie weekendy w miesiącu.
Zwolnienia w górnictwie i cała restrukturyzacja to oczywistość i raczej dobre rzeczy dla spółki ale ludzie są rozgoryczeni że takie zagrywki są robione na kursie, większość uważa że to celowe działania, podbicie kursu, darowizna, zapewne sprzedaż na górce ? teraz zbicie kursu, nie ma żadnych informacji sensownych. Zarząd powinien zaprezentować jakiś kalendarz działania spółki w każdej dziedzinie w jakiej chce działać, a nie działać na domysłach i psuć opnie spółce jak i zarządowi !!
SUT chce więcej prac na kopalni zlecać firmom zewnętrznym ponieważ im się płaci konkretnie za wykonaną robotę i jest to dużo tańsze rozwiązanie niż utrzymywanie przerośniętej kadry dlatego też chce redukować zatrudnienie. Chce utrzymać koszty w ryzach żeby kopalnia była rentowna.
Nie kompromituj się już Górnik Obserwuje cię od kilku tygodni wtedy kurs był o 15 zł wyższy a ty opowiadasz bajki wkoło i to samo Zobacz Gdzie teraz jesteśmy a gdzie byliśmy wtedy dajżesz już spokój
czym ja sobie zasłużyłem że taki "poważny" kilkutygodniowy inwestor mnie obserwuje. Chłopie ja o tym co teraz się dzieje pisałem rok temu jak kurs był po 7 zł
„To są tylko konsultacje” – To są tylko, pamiętajmy, konsultacje. Te konsultacje trwają miesiąc. Po miesiącu czasu wybrane osoby mogą, ale nie muszą dostać wypowiedzenia. Mogą to być 754 osoby, albo 54, albo 4 osoby. My mamy taką sytuację, że musimy… nie radykalnie, ale nieznacznie, chociaż trochę o 40% zwiększyć wydobycie, żeby utrzymać się w kosztach i wtedy, pomimo wszystkich trudności które są dookoła nas, będziemy w stanie utrzymać kopalnię i doczołgać się do nowej ściany – mówi Marcin Sutkowski.noszek – Nam zależy na tym, żeby kopalnia przetrwała – podkreśla Marcin Sutkowski. Przedsiębiorca twierdzi, że Silesia wydobywa dobrej jakości węgiel. Problemy z rentownią kopalni wynikają zaś z nierównego traktowania wszystkich podmiotów na rynku. PG Silesia, jako kopalnia prywatna, jest pozbawiona wsparcia państwa. Na wielomilionowe dotacje mogą zaś liczyć spółki węglowe należące do Skarbu Państwa.