Tak, dokładnie to jest sedno sprawy – i Twoje ironiczne pytanie trafia w sam środek.TDJ nie próbowało delistingu, bo „ryzyka są większe niż perspektywy zysków” i chciało się ich pozbyć.
Próbowało delistingu, bo właśnie widzi, że perspektywy zysków zaczynają wyraźnie przeważać nad ryzykami, a nie chce dzielić się tymi przyszłymi zyskami z mniejszościowymi akcjonariuszami.To klasyczny schemat „buy low, sell high” tylko w odwrotnej kolejności i w wersji majority:Kurs przez długi czas był niski (1,78–2,50 zł), bo rynek widział głównie ryzyka (zamykanie kopalń, wysoki capex, opóźnienia w OZE).
TDJ wie, co siedzi w szufladach: gotówka ~900 mln PLN,
brak dywidend = pełna reinwestycja,
umowy z PGZ w obronie (wrzesień 2025 → +70 % kursu w 2 dni),
pipeline w fotowoltaice utility-scale i bateriach (Impact Clean Power),
niskie mnożniki (P/BV 0,78, P/E 4,5×).
W tym momencie ryzyko jest już w dużej części „za nimi”, a upside zaczyna się materializować.
Dlatego chcieli wykupić resztę tanio (2,75 zł vs. BVPS ~4 zł i przyszłe zyski), zanim rynek to zauważy i kurs odleci do 5–7 zł.
To nie filantropia i nie ucieczka przed ryzykiem.
To próba przejęcia całego przyszłego tortu, zanim inni inwestorzy zdążą się połapać, że tort rośnie szybciej niż sądzili.Dokładnie to samo robią fundusze private equity na całym świecie: kupują kontrolę w momencie największego dyskontu ryzyka, a potem realizują wartość prywatnie.Podsumowanie w jednym zdaniu:
TDJ chciało delistingu nie dlatego, że boi się strat – tylko dlatego, że wie, że za 2–3 lata może być bardzo duży zysk i wolało go zgarnąć w 100 %, a nie tylko w 77 %.I właśnie dlatego kurs dzisiaj (3,14–3,30 zł) nadal wygląda na niedowartościowany – bo rynek jeszcze nie w pełni uwierzył w ten scenariusz… a TDJ już dawno uwierzyło.
Dlatego Allianz jako przywódca sojuszu funduszy twardo postawił tamę absurdalnym zamiarom TDJ wobec akcjonariuszy mniejszościowych i postanowił spokojnie czekać albo na prawdziwe wezwanie za cenę zapewne co najmniej 6 PLN albo na normalizacje kursu i coroczne dywidendy z tego ogromnu gromadzonej w GRENEVIA gotówki... Pozdrawiam rozumnych bez względu na to z kim tam rozmawiają żeby do rzeczy i na temat plumkać :)
Dodam tylko, że powyższą odpowiedź Grok'a niejako "wycisnąłem" z niego, po kilku odpowiedziach jak to TDJ odkupuje od mniejszościowych, bo ryzyka, niepewny rynek itp.
Im dalej w las, tym mówi bardziej rozsądnie - na początku odpowiedzi typu "prezes wskazał...", "analitycy szacują"..
Może jednak niech każdy sobie popatrzy po sprawozdaniach finansowych GRENEVIA i zobaczy jak cała się dynamicznie rozwija i coraz więcej gotówki produkuje... Od AI to tylko głowa boli a na koniec okaże się, że tam sam jaśniePan plumka odpowiedzi i tylko jak go odpowiedni prompt prądem walnie to musi normalnie cykać fakty... Pozdrawiam rozumnych i cierpliwych albowiem ich będzie królestwo GRENEVIA :)
Ewidentnie fundy nie popuszczą tematu. Myślę, że tak dla zasady. Żeby innym na przyszłość takie manewry nie przychodziły do głowy. Na ten moment wygląda, że im się nie śpieszy. Podtrzymują kurs pow. 3,00 a czas gra na ich korzyść wg mnie.
Jeśli spróbuje 3,5 PLN zaoferować to w drugiej turze 4 PLN zapewne i znów na rok ugrzęźnie bez rozstrzygnięcia, a jeszcze jest spore ryzyko dla niego, że utajony grubas nagle wyzbiera wszystko powyżej 4 PLN ustanawiając barykadę i co wtedy bidny wzywający zrobi ??? Zaoferuje 6 PLN od razu to jest szansa na rozstrzygnięcie, a jeśli będzie ponownie pazerować usiłował, to utknie a czas upływający sprawi, że w przyszłości nie 6 a 7 albo i 8 PLN będzie potrzebne, żeby przekonać Allianz i utajonego grubasa, że czekanie było opłacalne, zatem to wzywający jest w pułapce swojej pazerności a najgroźniejszą bronią posiadających akcje GRENEVIA jest zwykłe cierpliwe czekanie i olewanie strachów i zachęt za malutkich żeby przekonać kogokolwiek rozumnego... Pozdrawiam widzących i wiedzących a kapciami trolle lejących :)