Spada zarówno liczba wizyt, ich czas trwania i częstotliwość pojawiania się przez Polaków w takich obiektach. Jednak obroty nie, klienci idą do nich z jasno sprecyzowanymi planami zakupowymi i je realizują.
Zgodnie z nią od kwietnia obroty w centrach handlowych nieprzerwanie rosną w ujęciu miesiąc do miesiąca roku poprzedniego, ostatnie dane są za sierpień, który przyniósł kontynuację tego trendu. Sprzedaż w tym miesiącu była większa o 3,2 proc., przy spadku ruchu.
Wniosek? Warto nauczyć się czytania ze zrozumieniem :)
W necie, to ja mogę sobie kupić podnośnik do samochodu, albo zabawki dla dziecka - ewentualnie ubrania dla kilkulatka, agd, rtv itd. Ale nie buty, czy czy ciuchy, bo idąc do sklepu, biorąc do przymiarki 4 różne modele o tym samym numerze, to maksymalnie 1 para leży dobrze na nodze. No chyba, że ktoś dla sportu lubi bawić się w odsyłanie.