Niby wszystko gra - rzucamy się dziennie między ogromnymi skokami - mamy symboliczny wolumen. Wszystko wygląda na wykresie jakby zaraz lis miał zrobić duży skok w górę.
Dziś Lis był i pokazał znowu że tam wystarczy minimalny wolumen pod wyskok, o co tu chodzi przecież wszystko jest dopięte kliniki zbierają nikt na tym nie oszczędza nie łączę zupełnie tych kropek, ktoś coś?