- Dokument jest ch.jowo napisany, autorzy powtarzają te same treści kilkukrotnie. Całość można było sformułować znacznie krócej i jaśniej.
- Komisja stwierdza, że Prezydent m.st. Warszawy w 2014 r. wydał decyzję reprywatyzacyjną na rzecz spółki, która zdaniem Komisji nie powinna być adresatem tej decyzji.
- Jednocześnie Komisja uznaje, że decyzja z 2014 r. wywołała już nieodwracalne skutki prawne, a więc nie może zostać uchylona wprost.
- W konsekwencji, na podstawie art. 31 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich, Komisja nałożyła na spółkę obowiązek zwrotu równowartości nienależnego świadczenia.
- Problem polega na tym, że spółka nie powinna ponosić odpowiedzialności za błędy organów władzy publicznej, skoro działała w dobrej wierze i zgodnie z obowiązującym w 2014 r. prawem. Z tego względu art. 31 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy może być uznany za niezgodny z art. 77 ust. 1 Konstytucji RP, który stanowi, że „każdy ma prawo do wynagrodzenia szkody, jaka została mu wyrządzona przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.”
- W praktyce oznacza to, że spółka mogłaby wnieść powództwo o odszkodowanie na podstawie art. 417 § 1 k.c., wskazując, iż źródłem szkody jest bezprawne działanie organów administracji publicznej, a nie jakiekolwiek działanie samej spółki.
- Dodatkowo, pojawia się problem ustrojowy: Komisja jest organem powołanym przez władzę ustawodawczą, lecz wykonuje funkcje quasi-sądowe. Tymczasem zgodnie z art. 175 Konstytucji RP, „wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, administracyjne i wojskowe.” Oznacza to, że Komisja nie posiada konstytucyjnych kompetencji do orzekania o prawach majątkowych spółki ani do ingerowania w jej własność.
Zatem art. 31 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 9 marca 2017 r. o Komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich należy uznać za niezgodny z Konstytucją RP, w szczególności z art. 77 ust. 1, który gwarantuje każdemu prawo do wynagrodzenia szkody wyrządzonej przez niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej.
Przepis ten w praktyce przerzuca odpowiedzialność za błędy administracji publicznej na adresatów decyzji, którzy działali w dobrej wierze i w oparciu o obowiązujące w danym czasie prawo. Tymczasem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami państwa prawnego, odpowiedzialność za skutki wadliwych decyzji organów publicznych spoczywa wyłącznie na państwie, które te decyzje wydało.
Nie jestem prawnikiem, to moja opinia, to nie porada prawna.
To nie jest zwrot korzyści uzyskanej bez podstawy prawnej, lecz sankcja nakładana za błąd organu. Państwo w ten sposób finansowo korzysta z własnego bezprawia.
no dokładnie jest tak jak piszesz...kto czyta ze zrozumieniem to wyciągnie takie same wnioski...ze żadnych kar i zwrotów nie będzie...tylko ludzi postraszyli ale komunikat musieli podać...kto ma kasę to sobie dokupi...większość niestety czyta pierwszy akapit komunikatu i potem panika bo przeczytali o karze...:)
To jakiś Matrix dla akcjonariuszy jak to zrozumiałem po przeczytaniu decyzji na stronie spółki to NTC kupiło część udziału w działce od prawowitych spadkobierców następnie dostało zwrot tej działki w naturze od Miasta Warszawy w swojej części udziału którą kupiło i sprzedało po kilku latach z drugim udziałowcem a w kwietniu 2024 r NSA podjeło uchwałę że nie można odebrać od Miasta nieruchomości warszawskich pochodzących z dekretu warszawskiego tych ludzi w komisji całkiem opętało można by to zrozumieć że taki stan rzeczy obowiązuje od dnia uchwały NSA a nie wstecznie będą od ludzi wyłudzać pieniądze przecież to prawnicy miasta zaopiniowali ten zwrot działki mogli nie oddawać tej działki a jak oddali to znaczy że takie były przepisy nic z tego nie rozumiem . Przecież ta decyzja się nie utrzyma w mocy a odszkodowania dla spółki będą milionowe .