No jak kiedy ??? Jak słupy zdecydują się ogromnym kosztem własnym zaniżyć na siłę kurs przed kolejnym wezwaniem usiłując po raz 150 straszyć i męczyć inwestorów indywidualnych... Każdy tu będąc choć chwilę dłuższą już te podstawy obwoźnego teatrzyku Tomusia poznał i niezliczoną ilość razy wyśmiał... Pozdrawiam ignorujących kurs i czekających na poważne wezwanie wynegocjowane przez Allianz lub normalizację sytuacji na GRENEVIA, bo te wszystkie cyrki na kursie już są zwyczajnie śmieszne :)
Oby jak najszybciej, lubię gwałtowne spadki, ale na to trzeba mieć pieniądze i jaja, natomiast tutaj mamy do czynienia z biedakiem który myśli że wszystkich ogra swoim "sprytem" ;). Skończy sie to dla niego bilansem ujemnym albo co najwyżej "wlał-wylał"