Premier Donald Tusk nagle i dla wszystkich niespodziewanie ogłasza na Radzie Gabinetowej, że Prezydent Karol Nawrocki może sobie liberum vetować, a wiatraki będą wprowadzone rozporządzeniem... Dziwnym trafem premier ogłosił to co ten zły i beznadziejny Prądozaur tłumaczył tłumokotrollom od tygodni... Pozdrawiam wierzących w rzeczywistość, bo tylko oni nie skończą w czubkowie :)
Dziwnym zbiegiem okoliczności w ostatnich tygodniach GRENEVIA przejęła w pełni licencję na samodzielną produkcję polskich wiatraków od tych strasznych niemieckich Gargamelów, którym każdy wspaniały wszechpolak zazdrości nawet wycieraczki przed apartamentem i stąd te antyniemieckie jęki z zakompleksionych jap, które niby 35 lat kapitalizmu już mają, a pod kopułami wiecznie zawistny i zajęczany mały komunista na każdym kroku wyłazi i u wszystkich widzi coś, co by ukradł, a że nie może, to przynajmniej naujada na złych Niemców, nie widząc, że bez współpracy z ich gospodarką, to i Polska gospodarka by nie istniała... Trochę rozumu wśród tępego tłumu... Pozdrawiam światłoczułych, bo dla zamkniętych w ciemnicy własnych lęków, do końca świata nie wymyślimy dość silnej żarówki :)
Teraz to ja bym bardziej na każdym kroku potępiał kupowanie wszystkiego co z Chin i USA w miarę możliwości zastępując co się da Niemcami, Francją, W. Brytanią itd. o ile nie można Polakami... Póki w Niemczech nie rządzą neonaziści to wszystko jest dobrze i współpraca jest obopólnie korzystna i nie ma co jęczeć, że nie mamy polskiego auta itd., bo w ten sposób komuniści myśleli i produkowali na trytytkę i karton ale ważne, że polskie było i się rozsypało w końcu... Jakoś nie słychać jęków, że nie mamy własnego kosmodromu i rakiet wielokrotnego użytku... Tam potrafi każdy zrozumieć, że to państwo ma to, tamto co innego, a powoli należy robić swoje, bez orgii kosmicznie gupich pomysłów, które zeżrą kapitał, a nie dadzą bogactwa ani budżetowi ani społeczeństwu... Pozdrawiam szeroko patrzących na wąskie wycinki rzeczywistości :)
Nie zgadzam się z takim podejściem tzw. imposybilizmu. Korea, Turcja, Izrael przeczy twojej teorii że nic nie możemy bo nie umiemy teraz. Teraz nie umiemy bo ktoś nam wkłada kij w szprychy, tak samo jak Rosjanie to robili za komuny
Wszystko da się zrobić pompując dość kapitału pod warunkiem, że masz kompetentnych specjalistów wynikających z całej gałęzi tradycyjnie wydajnej edukacji i całe otoczenie techniczno-infrastrukturalne w danej dziedzinie, tyle że nie należy się pchać we wszystko, bo każde państwo jak i każda spółka powinny mieć swoją specjalizację... No powiedz teraz Tomusiowi, żeby robił magazyny energii i wiatraki, ale dlatego że może, to niech weźmie z GRENEVIA te 900 mln PLN i zbuduje najwspanialszą fabrykę lodów waniliowych na świecie... Czysta gupota i marnotrawstwo, ale może przecież... O tym skrobię... Państwa jak spółki, niech robią to, w czym są dobre, a nie tracą siły i środki na papranie wszystkiego po trochu, bo ani zarobią dość, ani zaspokoją potrzeby społeczeństw i jak w ZSRR możemy udowadniać, że zbudujemy wszystko najwspanialsze, tyle że na koniec farba odpadnie po pierwszym deszczu i okaże się, że to nie rakieta a traktor i na dodatek już od nowości zardzewiały... Pozdrawiam skoncentrowanych na konkretnym kierunku, bo inwestując we wszystkie strony, w każdej branży będziesz oglądał tylko innych ogony :)
Dlatego uważam że niemcy perfekcyjnie działają w tym w czym mają wielowiekową praktykę i tradycję. Czyli w szerzeniu idiokracji oraz w utylizowaniu żywej i najbardziej wartościowej tkanki biologicznej sąsiednich narodów.
Jeśli naprawdę rozumiałbyś czym jest nazizm i nie lubił jego wyznawców, musiałbyś się samozatłuc... Pozdrawiam myślących o tym co sami myślą, bo tylko wtedy wiedzą co skrobią i mówią :)
Dnia 2025-08-28 o godz. 11:37 ~Prądozaur napisał(a): > Teraz to ja bym bardziej na każdym kroku potępiał kupowanie wszystkiego co z Chin i USA w miarę możliwości zastępując co się da Niemcami, Francją, W. Brytanią itd. o ile nie można Polakami... Neodymu i litu raczej nie mają swojego. Tylko na handlu zarabiają także ten.
Dlatetego zaznaczam że we wszelkich możliwych przypadkach, nie że wszystko się da nagle zastąpić, ale w perspektywie 10 lat już dużo technicznych rozwiązań będzie w Europie i nie ma potrzeby finansować głównych mocarstw czymkolwiek więcej niż gotówką w zamian za surowce, które oczywiście ten czy inny wielki lub mały kontroluje, choć z czasem na pewno pojawią się syntetyczne zamienniki naturalnych surowców, więc warto mieć i ten postęp na uwadze... Pozdrawiam widzączych każdorazowo wszystkie słowa w zdaniu, bo obiektywna prawda nie polega na wygodnych sobie kawałków wybieraniu :)