ludzie się zorientowali, że też by chcieli taki program motywacyjny - milion złotych przy sprzedaży za milion złotych przychodu. No tak trzeba, bo przecież inaczej ci pracownicy by uciekli do innej roboty - tylko pokażcie drugą taką firmę, która ma taki bezsensowny program. Teraz wystarczy mamić inwestorów przyszłymi kontraktami, ściągnąć jeszcze parę emisji, a potem bum - sprzedajemy, i to nie, nie za jakieś miliardy, nie trzeba, wystarczy policzyć ile dostaniemy przy sprzedaży z kolegami obdarowanymi w programie i hejas. A obecni drobni z czym zostaną? Z dużo niższą wyceną? Wieczyński to taki anioł biznesu - swojego biznesu :)
Hehe, już zaraz miało być 170 zł :) Pięknie ubrali napaleńców pod 130 zł :) Zwykły spekulacyjny gniot, a myśleli że trafili na jakąś wyjątkową perełkę :P
Kto mnie słucha ten chodzi obwieszony złotem i bisiorem! :)
Wszędzie jest taka praktyka aby zatrzymać najlepszych specjalistów.
Na koniec 2024 r. Palantir raportował, że ma ~74 mln jednostek RSU outstanding (jeszcze niewestowanych) i przyznał dodatkowo ~44 mln SARs (Stock Appreciation Rights) w samym 2025.
Także u nas to minimalna ilość akcji została przekazana pracownikom.
Nikt nie musi mnie słuchać. Można się pocieszać tym, że program motywacyjny to koszt w rachunku zysków, a nie wydatek, ale kiedyś ten koszt zamieni się w wydatek - pytanie jak wtedy będziecie śpiewać.
Program motywacyjny powinien być dostosowany do fazy rozwoju firmy, a tu zero zysków i pełno rozdanych praw. Policzcie ilu jest pracowników i ile wychodzi średnio na jednego w tym programie - ktoś z nich jest w stanie znaleźć lepszą robotę?
A co się stanie, jak zgodnie z zapowiedziami zespół zostanie powiększony? Wartość programu spadnie? Nowi nic nie dostaną? No ale wtedy wszyscy odegrają starą śpiewkę - zaraz będą licencje enterprise, Unia chce się uniezależnić od USA itp.
A Wieczyński udziela wywiadów na yt kanałom, które mają po kilkaset wyświetleń :) Nie lepiej za tę kasę z programu motywacyjnego trochę popracować? :)
Palantir ma prawie 2,5 miliarda akcji a wartość jednej wynosiponad 650zł. DATAWALK to dla nich mrówka ale ma tylko niecałe 6,5mln akcji. Jak dla mnie to kosmiczne niedoszacowanie.
Kurs idzie jak burza :) Ktoś ma zamiar zapytać na konferencji, jak firma uzasadnia wydawanie takiej kasy na motywację? I kiedy firma osiągnie takie zyski, które spłacą te olbrzymie wysiłki zespołu. A może, czy firma planuje kolejne transze i w jakiej wysokości?
I jeszcze jedno - dla tych, co uważają, że koszty to nie wydatki i firma przepaliła tylko 2mln - radzę popatrzeć na cash flow operacyjny - może się okazać, że przychody to nie wpływy. Kontrakty nie są księgowane wtedy, gdy przyjdzie kasa, tylko znowu zgodnie z MSR. Przepalanie może być znacznie większe.
Spokojnie, już za chwilę poszerzy się lejek :) Ciekawe jak to jest w tej firmie ze zdobywaniem nowych kontraktów - jest Amazon, Barkleys, Morgan, agencje wywiadowcze, ubezpieczalnie i cały czas trzeba poświęcać kilka lat, żeby udowodnić następnym klientom, że warto. Chyba nie potrafią w marketing :) Czekacie na enterprise, chyba ten ze star treka :)