no cóż - jutro rano kolejne wezwanie przez brokerów do uzupełnienia depo dla właścicieli szortów na TPE przykra sprawa dla inwestujących przeciw trendowi.
Kapitał to nie problem. Patrząc na Wig20 hossa na rynku się rozkręca. Do funduszy inwestycyjnych nadal nie napływa kapitał od tzw. ulicy, która zazwyczaj dołącza do hossy dopiero na późniejszym jej etapie. Jeśli Tauron wejdzie do Wig20 to trafi do portfeli funduszy replikujących ten indeks więc mamy kolejny potencjalny czynnik popytowy. Poza tym papier nadal jest tani (c/wk 0.82) i jest sensowną opcją inwestycyjną. Do tego rynek na Tauronie całkowicie się uspokoił co widać m.in. po niskich obrotach, kto miał sprzedać to sprzedał, wszystkie słabe ręce są już bez Taurona. Zostali ci co widzą w nim wartość a oni za grosze nie oddadzą. Wystarczy zatem niewielki kapitał aby podnieść cenę.
Może ale pamiętaj, że przeszacować aktywa można również w drugą stronę czyli na plus co już się Tauronowi zdarzyło. Po wejściu nowego zarządu do spółki zjawisko odpisów jest bardzo częste. Nowy zarząd na początku swojego urzędowania z reguły tworzy rezerwy i dokonuje przeszacowania aktywów po to aby w przyszłości nie stanowiły ryzyka niezrealizowania określonych przez niego założeń wyników. Myślę, że jeśli będą jakiekolwiek odpisy to będą one w dotychczasowej lub mniejszej skali spokojnie do odrobienia w następnym kwartale. O ile w ogóle będą bo duża część węglowych aktywów jest już odpisana. Myślę, że zarząd prezentując nową strategię w grudniu i projekcję przyszłych wyników miał to wszystko dobrze policzone i nie spodziewa się takich niespodzianek w najbliższych kilku latach. Z resztą rynek też już na te odpisy nie reaguje czego najlepszym przykładem jest właśnie PGE, które kilka dni temu poinformowało o tym, że spodziewa się odpisów w wyniku za II kwartał a rynek w ogóle się tym nie przejął i jedzie w górę.
Dokładnie Erd, dziura w budżecie, zadłużenie Polski rośnie, więc rząd Tuska będzie szukać kasy gdzie się da. W a Tauronie jest jej sporo, spółka miała pokaźne zyski za Q1 2025, więc można trochę zabrać? A co? Kto Tuskowi zabroni? Już pewnie nad tym myślą. I jeśli to zrobią to na pewno nie poprzez dywidendę - po co zwykli akcjonariusze mieliby też coś zyskać.