Tu pełna wersja https://www.youtube.com/watch?v=rCVrdEfopTc
Pierwsze pytanie jakie się nasuwa po obejrzeniu to dlaczego pan Grzegorz rozlicza się w systemie rynku bilansującego gdzie są ceny dynamiczne? Dlaczego nie zrobił tak jak inne farmy (przynajmniej te bez magazynów energii) tzn. nie skorzystał z aukcji OZE gdzie kontraktuje się stałą cenę na 15 lat waloryzowaną o inflację? Bo mnie to wygląda tak jakby albo się nie znał albo chciał przycwaniakować a najprawdopodobniej jedno i drugie. Tzn. zobaczył ceny na TGE w 2022 po 2500 zł za MWh i stwierdził, że przechytrzy system i tych "amatorów" co na aukcjach zakontraktowali sobie marne 350 zł/MWh. Tak to jest jak się chce jeść nie łyżką a chochlą. A teraz to już po ptokach, bo jak farma jest starsza niż dwa lata, to nie może brać udziału w aukcji. Jedyne wyjście to sprzedaż farmy firmie, która dobuduje magazyn energii i będzie go ładować w szczycie produkcji PV a oddawać do sieci wieczorem jak ceny bilansujące są wysokie. Ale farmę sprzeda ze stratą bo jak sam zresztą przyznaje ich ceny spadły. A spadły dlatego, że ceny paneli i innego osprzętu spadły po boomie. Nikt mu nie zapłaci dziś tyle co on w to włożył, tym bardziej przy takich warunkach rozliczeniowych i konieczności dobudowy magazynu.