Kto dał polskim rządom legitymację do popierania naszego odwiecznego wroga,Ukraińców,o których nasz największy pisarz,noblista Henryk Sienkiewicz jednoznacznie wydał wyrok:czerń.Zreszta już powoli za Stanami wszyscy będą się wycofywać z tego poparcia.Historia nie zna państwa o nazwie Ukraina.Ty moderatorze jesteś tylko posłusznym narzędziem,ale chyba jesteś też Polakiem.
Wywiady Holandii i Niemiec: Rosja używa przeciwko Ukrainie broni chemicznej. Wywiady wojskowe Holandii i Niemiec poinformowały, że Rosja używa przeciwko Ukrainie broni chemicznej i że jest to "szeroko rozpowszechnione" - przekazał w piątek holenderski minister obrony Ruben Brekelmans.
wpisz kacapie w Google. Ilu polaków zamordowali rosjanie.
I kto tu jest największym wrogiem. Obecnie mordujecie Ukraińców nie mając litości dla cywilów , kobiet i dzieci. Uważasz że wam wszystko wolno. Dziś Ukraina "jutro" tak będzie z Polską wy nie jesteście cywilizowani , tylko prymitywny naród uczony od dziecka mordowania. Porównujesz H.Sienkiewicza - ty głąbie on żył 1846-1916 i nie przeżył tego co rosja nam zrobiła. Od was już cały świat się izoluje , nie chce mieć nic wspólnego z terrorystami.
W armii rosyjskiej pojawiły się pierwsze oznaki niedoboru żołnierzy, którzy mogliby kontynuować masowe ataki. Putin i Miedwiediew nie są zgodni w ocenie uzupełnień armii. Rosyjskie media opozycyjne, po przeanalizowaniu doniesień o rosyjskie armii, doszły do wniosku, że władzom coraz trudniej jest rekrutować żołnierzy kontraktowych. Prawdopodobnie nie mają czasu na rekrutację nowych ludzi, biorąc pod uwagę straty. Dziennikarze zauważyli, że rosyjski dyktator Władimir Putin i jego bliski sojusznik Dmitrij Miedwiediew nie zgadzają się co do liczb. Miedwiediew powiedział, że w pierwszej połowie 2025 r. do armii dołączyło 210 000 żołnierzy kontraktowych, co daje do 35 000 osób miesięcznie. A przedtem Putin powiedział, że do armii co miesiąc dołączało do 60 000 osób. Gdyby słowa Putina były prawdziwe, to w ciągu sześciu miesięcy armia rosyjska zwiększyłaby się o 360 000 osób. Należy zauważyć, że jest to tylko jeden ze wskaźników problemów z rekrutacją i niedoborem żołnierzy na froncie. Spadek tempa rekrutacji żołnierzy kontraktowych jest potwierdzony spadkiem wydatków budżetu federalnego, co zauważyli dziennikarze. Istnieją inne pośrednie oznaki, które można wykorzystać do oceny niedoboru ludzi na froncie. Coraz częściej pojawiają się doniesienia o zmuszaniu poborowych i zmobilizowanych do podpisywania kontraktów z armią, o których donoszą prawnicy. Podobne doniesienia można znaleźć również wśród rosyjskich propagandystów. Jednocześnie w kilku regionach, w szczególności w Nowosybirsku, Kemerowie, Tule itp., zwiększono już oficjalne płatności za podpisany kontrakt z armią. Rosyjskie media opozycyjne napisały , że dezerterów już nie aresztuje się. Natychmiast zostali wcieleni do samolotów szturmowych. Różni blogerzy również piszą o niedoborze ludzi. Nawet tych, którzy popierają wojnę.
kończy się wszystko , upadek nieunikniony , zostaje tylko propaganda "sukcesu" na dodatek tu marna. Na całym świecie siejecie podobną ale na zachodzie tak jak i w Polsce nikt tego nie "kupuje"