Rabo czyli najbardziej kaloryczna umowa do tej pory był ogłoszona 31.03 po sesji. Spółka w pełni kontrolowała proces w przypadku tego klienta, mogło być tak, że klient spełnił wszystkie warunki ze swojej strony i może brakowało jakiegoś podpisu ze strony spółki i tak się złożyło, że tak wypadło :) czyli na totalnie ostatnią chwilę ratującą kwartał, cashflow, 1sze wrażenie intestora i emisję. Za dużo było na szali aby ten 31.03 był przypadkowy. Obstawiam, że podpobnie jest teraz, bo to 1szy kwartał z nowym inwestorem na pokładzie i zakładam, że ani jedna ani druga strona nie chce zacząć współpracy od tłumaczenia się z niepodpisanych umów w całym 2Q
jakoś mi się to nie klei. IMO ostatnia emisja przebiegła w atmosferze pośpiechu, który po raz pierwszy nie miał za zadanie ratowania CF spółki, tak jakby coś dużego wisiało w powietrzu a inwestor wiedział więcej niż my-drobni
Zobaczymy jak szybko przepalają kase - emisja była w sumie na początku kwartału, zdziwiłbym sie jakby nie mieli mocnej pozycji cashowej na koniec kwartału.