Nie dadzą, bośmy ich wystraszyli, że będzie skupowanie jak dość nisko zejdzie i boją się stracić progu 75%, więc cichutko i spokojniutko nagle sie zrobiło... Jak miło patrzyć na wystraszone trolle i samego Tomusia, któremu rurka się już wygięła ze zdziwienia... Pozdrawiam wszystkie Smerfy, które przyprawiają Gargamela o impotencję :)
Sytuacja jest bardzo klarowna, mozna bylo oddać bez zmiany ceny na wezwaniu za 2,75 mozna było oddać na szczycie za 2,9.
Kto teraz niby chce się "pozbyc akcji" za 2,56 bo pilnie chce zrealizować zysk??? Tylko ten z 4 klepkami albo ordynarny spekulant Tomek. Oczywiście obstawiam spóldzielnię Tomusia