Zrzucają w obrębie własnego worka z wora do wora akcje imitując spadek. Dopóki zgarniają zlecenia spoza swoich worków do tego momentu będą grać na spadku. Morał: nawet jeśli będzie -10-15 procent ale wykręcone tylko na ich akcjach w większości to wrócą na wzrostowym i przebija to bo nie będą stratni. Oddajesz - tracisz.
A noże w druga strone? Sztuczne podbicie kursu od dna, trzymanie go wyżej, generowanie pozytywnych sygnałów analizy technicznej i przy mieleniu z wora do wora karmienie papierem?