każda firma mając dobre wyniki chce się nimi pochwalić. Z tego powodu na pewno nie opóźnia terminu ogłoszenia sprawozdania kwartalnego. Odwrotnie jest gdy wyniki są do kitu i zarząd opóźnia ogłoszenie wyników bojąc się gwałtownego spadku kursu. Wg mnie mamy taki przypadek. Krętactwa które w tej firmie dały się zauważyć nic dobrego nie wróżą. Wg mnie to prosty wniosek i ci co doświadczyli okresu "mamy lek:, konferencji senatora i całego szeregu późniejszych wydarzeń wątpię żeby mieli wątpliwości do tej prognozy.
Zarząd kłamał wielokrotnie: "mamy lek, mamy inwestora, mamy umowy, mamy molekułę, mamy CBR, mamy fabrykę". Cały czas tylko nie mogę pojąć, że osoba, która nadal wierzy, że podniesie kurs jak za czasów "mamy lek", pełni funkcję prezesa. Ciągle próbuje opowiadać kolejne bajki, w które od dawna nikt nie wierzy. Równie dobrze spółka mogłaby funkcjonować bez prezesa. Efekt byłby taki sam, a kto wie, może nawet lepszy.
Kłamał. Senator wyszedł i powiedział "mamy lek na covid". Nie powinien był użyć słowa lek, bo preperat nie był zarejestrowany. Nie powinien powiedzieć, że mają, jeśli nawet nie było badań.