Ukraina została ostrzeżona o rychłym odcięciu usługi Starlink, jeśli nie osiągnie porozumienia z USA w sprawie kluczowych minerałów, a zespół Trumpa zażądał od Ukrainy wycofania rezolucji ONZ potępiającej Putina za prowadzenie wojny. Kijów był zszokowany, Zelensky odmówił.
Podobno Elon Musk obawia się, że jeśli wszyscy zbojkotują akcje Tesli, będzie musiał zaprzestać spłacania wszystkich pożyczek zabezpieczonych wartością akcji i w ciągu kilku dni zostanie bez środków do życia.
Może się okazać, że pokój nie będzie tak szybko jak się nam tutaj wydaje, Trump gra zbyt prymitywnie i ciężko zgodzić się Ukraińcom na jego warunki, każdy kto podpisze niekorzystne umowy dla Ukrainy może zostać uznany za zdrajcę. Plotki że ze Trump będzie w Moskwie w dniu zwycięstwa to policzek dla normalne świata i dla Ukraińców którzy giną w okopach za swój kraj.
USA zachowuje się jak dyktator wobec Ukrainy.
Udzielili pomocy na 183 miliardy dolarów a chcą wyrwać od Ukrainy 500 miliardów za pomoc.
I jeszcze szantażują odcięcie od starlinka.
Gdyby tak wszystkie kraje które pomagały wysyłając zbrojenia i pomoc humanitarną a także dając kasę aby Ukraina przetrwała między innymi Polska - domagały się zwrotu w postaci gazu ,ropy i pierwiastków ziemrzadkich to w UK nic by nie zostało.
Ma tupet ten Trump.
Pod takim naciskiem ze strony Trumpa to nie wiem czy Zełeński szybciej nie dogadałby się z Putinem bez pomocy Stanów.
Mogą zrobić taki zwrot.
To byłoby ciekawe.