Jak Dębica liczy na ok. 65 mln zł zysku netto w 2009 r. w okresie kryzysu to myśle ze ta spółka jest nadal niedowartosciowana przy obecnym kursie. Natomiast jezeli nie dojdzie do wezwania to mysle ze powinno to wplynac na korzysc akcjonariuszy, poniewaz swiadczyc to bedzie o tym iz PZU nie wychodzi z inwestycji po PKC.
problem tkwi w tym że PZU za dużo chce - coś koło 120-130 za papier...............ale dla kogoś kto traktuje inwestysję długoterminowo nie ma to żadnego znaczenia - ten papier wróci do ceny 120 za akcje prędzej niż sądzicie
niemożliwe! jakby tak było to by nikt nie kupił tego pakietu. a poszło w jednym pakiecie(sprawdziłem za ponad 9 mln)
bedzie dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Panowie, jakie są wasze przypuszczenia odnośnie "trzymania" kursu w miejscu i spowalniania ewentualnych wzrostów?
Śledzę od paru dni notowania on-line i ewidentnie widać że pewne zlecenia są składane wyłącznie po to żeby obniżyć kurs do przedziału 61.10-63 zł. Kiedy osiągamy 63 zł i można by było spokojnie wystawić zlecenie sprzedaży już na 64 zł ktoś daje 62.10 i szybciutko wracamy do poziomu otwarcia.
Pytanie tylko po co ktoś pilnuje kursu w tych widełkach i jakie może mieć z tego korzyści.
Napewno nie po to żeby średnia cena do wezwania którą można by było liczyć z 3 miesięcy była jak najniższa bo to i tak nie będzie miało żadnego znaczenia.