Dnia 2025-01-18 o godz. 07:14 pesymizmintelektu napisał(a):
> Muszę to z siebie wyrzucić, dzięki.
> "
Zabawę z giełdą zacząłem w 2016 roku. Kompletnie zielony, bez przygotowania, uzbrojony w wiedzę z forum.
Syndrom nowicjusza powodował, że wszystkie, asekuracyjne po kilka tysięcy inwestycje, wypalały i dały po kilkanaście czasem kilkadziesiąt procent. No szok jaka prosta kasa. Do tego wiecie firma, dobre auto, białe nike, taki styl. Wtedy też zakupiłem pierwszy pakiet JSW, za jakieś 14 zł, razem za około 20.000. Nie do końca są ważne szczegółowe daty czy kwoty - chodzi o proces. Poszło do góry oczywiście.
Odłożona kasa z działalności leżała - no przecież bez sensu. Jakoś czas mijał i nadszedł ten moment w 2018 roku, który zapamiętam na zawsze. Perturbacje prywatne, rządza udowodnienia sobie wartości etc. Znacie to."
ten los, a to co napisałeś może być przedmiotem poważnej analizy lub niepoważnych komentarzy.
Na początek - takich historii jak Twoja jest więcej, ale każda ma jeden wspólny mianownik - pokazuje, że inwestycje giełdowe to nie samograj i wieczne wzrosty kapitału. Z takich historii należy wyciągać wnioski
Sam przeżyłem 10 letnia traumę tracąc ponad 75% kapitału (
różnica polega na tym, że to nie był mój prywatny kapitał tylko kredyt inwestycyjny). Swojego kapitału początkowego nigdy nie straciłem. Po prostu nie zoptymalizowałem zysków.
O tym o co spotkało mnie na GPW mówię, że otrzymałem przyspieszoną lekcję ekonomii i zarządzania ryzykiem inwestycyjnym, której nikt nie uczył w latach 70-80 w szkołach. Obecnie też się tego nie uczy, co widać i można przeczytać na forum.
Nie będę tego opisywał bo i tak nikt nie uwierzy w historię, że można stracić na obecne pieniądze 750 tys. zł. w ciągu 3 miesięcy.
Po drugie - wystarczy przeanalizować wykresy takich Spółek jak JSW i takich spółek jak Elektrim, Universal, Petrolinvest, Spółki Karkosika - Skotan, Midas, czy z ostatniego 5/10-letniego okresu: Allegro, Mercator, Mostostal Siedlce (PXM), aby stwierdzić, że można uczyć się na własnych błędach lub na błędach cudzych. Mogę podrzucić ci parę filmików z YT z opowieściami jakie błędy robiły osoby posiadające wykształcenie, pracujące w instytucjach finansowych typu Banki oraz doradców inwestycyjnych i analityków, czy znanych wielkich inwestorów - "arystokratów inwestycyjnych".
Po trzecie - na pocieszenie mogę Ci powiedzieć (
nie wiem ile masz lat), że po następnych 30 latach jak będziesz wyciągał wnioski, uczył się na błędach innych, analizował prawidłowo przepisy prawa - Kodeksu Spółek Handlowych, ekonomii i księgowości, konsekwentnie realizował długoterminową strategię inwestycyjną zrealizujesz to co zaplanowałeś.
Po czwarte - czekam na odpowiedź co robiłeś na JSW w latach 2020-2022. Czekałeś, na co liczyłeś, nie widziałeś wykresu od 2012 r.
Po piąte - ponieważ sam jestem "szczęśliwym" posiadaczem Mercatora to na przykładzie tej spółki pokażę Ci jak działa giełda kierowana przez arystokratów niekompetencji, którzy zarabiają miliony złotych żyjąc na koszt Spółek i GPW.
https://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/quote.html?symbol=MERCATORKumpel kupił na spadku po 250 zł.
W celu sprawdzenia jak się będzie zachowywał arystokrata inwestowania po skupie akcji własnych (po 500 zł.) w trybie nieformalnego delistingu na podstawie Art. 258 i następnych KSH kupuję pierwsze 150 szt. akcji - 50 szt.x135 zł. i następne 100 szt. po 99zł.
Jak wynika z wykresu mam stratę około 9 tys. zł. którą zaliczam i będę rozliczał w ciągu następnych 5 lat.
Arystokraci niekompetencji nie reagują jak filozof ekonomiczny realizuje następny skup akcji własnych ( po 100 zł.) z którego główne korzyści kosztem Spółki i akcjonariuszy mniejszościowych uzyskuje on sam prowadząc politykę zaniżania kursu z poziomu kapitalizacji 7 mld zł. do poziomu 0,5 mld zł.
Zamiast spółkę i filozofa wyrzucić z giełdy na zbity pysk KNF i GPW oraz ich mocodawcy tolerują nieformalne przejmowanie Spółki tworzą warunki do tego, aby polski Maddoff zamieniał GPW w Kasyno.
Arystokraci niekompetencji zamiast przywrócić pierwotne zapisy KSH i stosować przepisy dot. formalnego delistingu, czyli skupu akcji własnych na podstawie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi za własne pieniądze inwestora tolerują bezczelne zachowanie się tego inwestora.
Taka sytuacja ma miejsce nie tylko na tej spółce. Jest więcej takich podmiotów.
Wniosek: nie łapie się spadających noży, a po drugie nie inwestuje się dalszych 100-200 tys. zł., które planowało się wydać na kupno akcji tej spółki do czasu jak filozof niekompetencji nie zmieni strategii inwestycyjnej i nie zacznie szanować inwestorów oraz zamiast skupu zacznie wypłacać stosownie do liczby posiadanych akcji dywidend.