Sprawozdania finansowe grupy Sfinks Polska pokazują, że na pierwszy rzut oka prężnie działająca firma mogła przeżywać finansowe problemy już od wielu lat. Najwcześniejszy z raportów grupy dostępny w e-Krajowym Rejestrze Sądowym pochodzi z 2009 r. i jak czytamy, straty spółki i podmiotów zależnych, w którego skład wchodzi dziś około 45 podmiotów, przekrocza (dziś) 157 mln zł. Widać stały trend wzrostowy zadłużeń tych najniebezpieczniejszych tzn krótko terminowych. Alarmujące są ujemne przepływy. Ich minus jest już prawdopodobnie poza kontrolą. Całość to fatalna prognoza na najbliższą przyszłość tej spółki.
Wujcio dobra rada pewnie z misiowej ekipy. Tak jak pisałem zgaszenie wzrostu i odbijanie sie przez 4-6tyg na tych poziomach, dlq mnie idealny moment na zakupy.
Ahahahaha! No mistrz. Od kiedy pamiętam od prawie dwóch lat asd/alibaba zawsze kupuje i to zawsze jest idealny moment :-) Aaa no i zawsze jak kupił to jeszcze pytał tutaj kto dał się wyleszczyć bo on wyrwał akcje po taniości taki zadowolny z siebie :-) Przy 1zł tak było, przy 80gr tak było, przy 60gr tak było no i teraz przy 50gr to samo :-) Ja jestem tylko ciekawy co będzie mówił przy 40gr a później przy 30gr :-) Chociaż nie to też pewnie będzie idealny moment na zakupy
Tak jest, oczywiście zapomniałeś ze najwięcej mialem po średniej 0,36 ale tego juz manipulancie nie dodałeś. Mam też za 0,78 i niżej, dobieralem po 0,47 i dobieram teraz . Średnia piękna i nie boli mnie, ze skusiłem sie za wcześnie za 0,78. Szklanej kuli nie mam, grunt mieć dobra średnią a Sfinks to czarny koń gpw.
Pamiętasz Misiu jak ostatnio ładnie odbiło? Nawet nie było blisko 40gr, a co dopiero 30gr. Sam się tam ustawiałem, ale udało się złapać tylko 0,43. Myślisz, że wszyscy franczyzobiorcy to naiwniacy i nie mają co robić tylko wyrzucać po kilkaset tysięcy w lokale, które zaraz upadną. Oni mają lepsze informacje co się dzieje w firmie. W przeciwnym wypadku mielibyśmy wysyp zamykanych lokali, nawet pod groźbą jakiś kar umownych.
Bardzo się mylisz. Wrzucają kilkaset tysięcy w lokale ale to są lokale franczyzobiorców a nie Sfinksa także jak spółki nie będzie lokale im zostaną. Zmienią sobie logo na ładniejsze no i opłaty franczyzowej już nie będą musieli płacić. Kumasz?
A sprzęt, wystrój, wyszkolenie personelu, połączenie systemu z aplikacją itd. Nie jest łatwo zmienić od razu lokal podający shoarme w np. pizzerię, kumasz?
Wszystkie lokale są dzierżawione przez Sfinks Polska i dalej oddawane w poddzierżawę franchisingobiorcy. Całe wyposażenie lokalu włącznie z środkami niskocennymi należy do Sfinks Polska. Wkrótce odbędą się coroczne remanenty i przewały fakturowe ... ale to już inny temat
To wszystko nie jest prawda. Lokale są wynajmowane przez franczyzobiorców i wszystko co w lokalu należy do franczyzobiorców także jak franczyzobiorca rozwiązuje umowę ze Sfinksem to musi sobie ogarnąć nowy system, logo i zagwarantować kwestie dostaw produktów i menu a to nie jest trudna sprawa. Zresztą już są takie przypadki jak chcecie to mogę wam powiedzieć w których lokalizacjach. W przyszłym roku będzie wysyp takich i o ile BOŚ pozwoli przetrwać tej spółce kolejny rok w co wątpię to ilość restauracji się skurczy tak czy siak.
Siedzi or kilkunastu lat, świątek piątek i niedziela. Chłopak zasypia z nienawiścią do Sfinksa taka jego rola tutaj aby żył negatywny sentyment i nikt się nie tykał akcji - proste
Nerwowo, BOŚ przygotowuje ostateczną rozgrywkę. Adamsy nie położą głowy na klocek. Zastawów nie będzie. Spłaty nie będzie. Koniec będzie. Wszystkie brednie o Egiptach są dla super naiwnych ( niestety już ich brakuje ) Bez lewar finansowego pięknie zatoną.
Kazdy normalny widzac spółkę na ktora szkoda czasu idzie dalej i szuka takiej , w którą warto inwestować a tutaj mamy kliku takich, którzy juz lata siedzą i się produkują.
widziałem je w listopadzie 2024 i będę widział je w drugiej połowie tego roku kiedy wjadą niespłacalne raty w BOŚ. Powiem więcej, wtedy będę widział 30gr albo i niżej.
50gr już jest nie do odzyskania. Broniło się przez pół roku. Teraz to już opór.
Umowa franchisingowa Sfinks Polska SA to jeden wielki hak albo inaczej szubienica dla franchisingobiorcy. Faktem jest, że franchisingobiorca ponosi " tylko opłatę wstępną" To nie jest wielka kwota. W różnym okresie były to kwoty od 1 PLN do kilkudziesięciu tysięcy PLN. Potem całą inwestycja idzie na kredyt. Ostatecznym właścicielem wszystkich nakładów jest Sfinks Polska. Natomiast franchisingobiorca jest zobowiązany to tzw spłaty inwestycji - to pierwszy etap działalności restauracji. W tym czasie franchisingobiorca zostawia sobie tylko niewielkie stałe wynagrodzenie z zysku restauracji. Po tzw spłacie franchidingobiorca płaci około 7% opłaty do Sfinks Polska ( liczone od przychodu ) reszta już z zysku pozostaje w kasie restauracji. Ten zysku pomniejszają różnego rodzaju tzw kary i dodatkowe opłaty. W sumie około 10 restauracji w tej chwili wychodzi na realny plus. Dodać trzeba duża rotacje franchisingobiorców. To jest opłacalne dla Sfinks Polska. Powody zrywania umów ( z dnia na dzień ) są często finansowe. Franchisingobiorca jest wywalany ze " swojej " restauracji " tak jak stoi " Z dnia na dzień zostaje bez pracy bez dochodów z licznymi zobowiązaniami np. Wobec pracowników. Jest bankrutem i najczęściej nie stać go na prawnika. Sfinks zaczyna zabawę w trupa z nowym naiwnym franchisingobiorcą.....
Dzięki za wyjaśnienie, brzmi sensownie. Te informacje masz z pierwszej ręki? Skąd wiesz, że ok. 10 lokali jest na plus? Jeśli tak to działa to Sfinks swoją kasę dostanie prędzej czy później, a franczyzobiorcy faktycznie są naiwni.