Grunt to inwestować w spółkę, w którą się wierzy, ja tutaj nie miałem w ogóle stresu, chociaż było już 40 procent na czerwono, to wiedziałem, że w końcu dobije. A jak inwestujesz jakiś napompowany balon, to później masz stresa czy po tym spadku odbije czy kolejne straty będziesz liczył.