W najnowszym raporcie otrzymujesz przecież zapewnienie, że obie strony dążą do przejęcia. O co ci chodzi? Czytać nie umiesz?
Prace w The Batteries się przeciągnęły, poza tym nie zmieniło się nic. Wszyscy czekają na wejście spółki na giełdę.
Fantazjujesz? Wzięli sobie speca od rozwoju spółek na prezesa. Zdaje się, że się dokapitalizowali w tym roku, o ile dobrze zrozumiałem zapis w raporcie JRH. Jakaś spółka z Zielonej Góry rozwija projekt kompleksowej produkcji baterii a z LinkedIna wynika, że się znają z The Batteries. Może szykują się na współpracę? To wszystko zajmuje sporo czasu, więc roczne opóźnienie nie dziwi w takim przedsięwzięciu. Na świecie prace nad bateriami ze stałym elektrolitem przeciągają się dużo bardziej, więc to jest generalnie problem całej tej branży. Jest więc dużo do zrobienia, a The Batteries wciąż ma szanse zostać liderem, jeśli już tylko szlifuje proces produkcji. Nie słyszałem, żeby ktokolwiek oprócz nich był na tym etapie.