taki raport to z calym szacunkiem, ale pokazuje ze nie ma dobrych newsow na horyzoncie. Kwota smieszna. Dziwi ze zobowiazania na taki pulap nie sa raportowane, a w sumie powinny. Kolejny kontratko-grant, a raczej zakonczenie negocjacji (!) bez szans na skalowanie nie jest przelomem i nie rozumiem jak wladze to chca uzasadnic
Kolejny projekt zakupiony przez ESA na wykorzystanie głównego produktu firmy jakim jest platforma satelitarna. W kolejności: projekt tankowania na orbicie, projekt misji Księżycowej, projekt 6 satelitów naukowych, projekt poszukiwania śmieci kosmicznych, no i ten projekt. W sumie 10 (!) satelitów, które bazują na rozwiązaniu CRI, a które aktualnie są w fazie projektowania dla Europejskiej Agencji Kosmicznej. Uzysk niecałych 12 miesięcy. Każdy z tych programów ma szansę na istotny wzrost przychodów w momencie przejścia z fazy projektowania do wykonawczej. Władze dość jasno postawiły sobie to za cel na ten i przyszły rok i wiele razy o tym mówiły - złapać odpowiednio dużo kontraktów na projektowanie, a część z nich zmieni się na produkcję, z czego będą duże pieniądze. Myślę, że to dość dobre uzasadnienie.
Jaka platforma? To nanosatelity do 10kg, Creotech nie ma doświadczenia, ma doświadczenie w wysyłaniu 55 kgzłomu na orbitę, jeszcze karę będą musieli zapłacić bo nie są w stanie go zdeorbitować.
Co ty wygadujesz??? Nigdzie nie jest zdefiniowane, że nanosatelita to do 10 kg. To raz. Dwa, że z tej wysokości na której jest satelita EagleEye następuje samoczynna deorbitacja i nic nie trzeba robić. Dlaczego z jakiś dziwnych pobudek próbujesz ludzi wprowadzać w błąd???
To są fazy studialne. Nie ma gwarancji, że trafią do fazy projektowej. Myślę, że Creotech musi najpierw udowodnić, że jego technologia działa. Po poprzednim "sukcesie" Scanway przepisał się do innych grup kosmicznych: ICEYE i WB Electronics, nie ma go na liście Polskiego Partnerstwa dla Obserwacji Ziemi powołanego przez Creotech.
Liczę na Creotech, bo mają potencjał, ale czy go wykorzystają to jeszcze nie jest pewne.
Mnie właśnie najbardziej martwi ta konkurencja, czy branża kosmiczna w naszym regionie jest tak duża że da szansę naszemu pretendentowi na szansę odnalezienia swojego miejsca na zarobek?Mam wątpliwości ale chętnie poznam zdanie bardziej wtajemniczonych.