Nie wierzę, co się dzieje… Cena akcji Mirbud leci na łeb na szyję… miała być stabilna inwestycja, a teraz wszystko się wali jak domek z kart! Przez ostatnie miesiące ryzykowałem każdą wypłatę złotówki w te akcje, bo wierzyłem w ten projekt, w rozwój, w długoterminowy zysk. Teraz? Na moim koncie widać tylko czerwień! co poszło nie tak? Czuję, że wszystko, na co pracowałem, przepada. Ostatnia próba na ryzyko topnieje, aw myśl tylko jedno pytanie – co dalej? Czy ktoś ma jakieś informacje, co się dzieje? Może nie wszystko stracone?
Tak corgi mam informację. Jesteś spadziowym trolem i wielonickowcem próbującym straszyć leszczy. Mam nadzieję, że pomogłem :). Do leszczy: nie dajcie się takim młotkom analizujcie sami i zastanówcie się, w jakim celu ktoś chce wam wyrwać akcje.
Czyim twittom? Jeśli piszesz do mnie, to nie używam twittera. Natomiast myślę, że na tą spółkę nikt się nie naciął. Słabe ręce muszą oddać bezwzględnym sigmom i tyle. Ja wierzę w spółkę i dokupuję na takich zrzutach. Jeśli ktoś ma wątpliwości to niech sprzeda jak najszybciej. Pewnie znów coś skubnę i szybciej kurs obierze kierunek w górę. Przeanalizuj sobie wykres i zobacz, ile razy już tu były takie numery. Mądry by się nauczył. Spółka działa stabilnie, przynosi rosnące z roku na rok zyski, płaci dywidendę, ma kontrakty na 3 lata do przodu, jest w trakcie ekspansji na rynek kolejowy. Nie dziwię się, że jest regularnie odleszczana. Powtórzę - na giełdzie kapitał płynie od niecierpliwych do cierpliwych. Tak było, jest i będzie.