20k akcji w arkuszu, na walnym potwierdzili, że google zostaną zaprezentowane jeszcze w sierpniu. Zostanie zwołana konferencja dla dziennikarzy przed targami. Wszystko idzie zgodnie z planem, chłopaki realizują strategię. Zarząd twierdzi, że prognoza nadal jest w mocy i po targach zrealizują sprzedaż zgodnie z prognozą
Na walnym wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, te poziomy za rok będą śmieszne. Spółka za miesiąc będzie podpisywała pierwsze kontrakty na nowe produkty. Mają możliwości produkcyjne w HK. Produkty gotowe na targi. Wchodzimy na inny poziom i kto był na walnym to teraz dobiera
Ta sama historia od ponad roku… punkt zwrotny cały czas przesuwany. Najpierw punktem zwrotnym miało być przejęcie przez SN, później wycena SN, później PERUN, teraz VR itd itd…
Gdzie oddane? Prześledź sesje, jak pojawiały się ilości większe niż 3k to podjazd do góry był żeby to zabrać. Sam dziś dobrałem ponad 30k akcji i możecie pisać każdą głupotę, a osoby które były na walnym Wam te akcje zabiorą.
Co walne to obietnica złotych gór i chwilowy wzrost. Później zacznie się pikowanie przez miesiące do kolejnego walnego, aby znów opowiedzieć piękną historię.
Historię opowiadane są piękne, ale nic za tym nie idzie. Ani wynik firmy, ani liczba osób zatrudnionych.
Przejrzyj tylko komunikaty i zobacz, że nie było do tej pory żadnego raportu snn hk bo zgodnie ze strategią połączenie odbyło się w czerwcu i nie raportowali jeszcze danych po połączeniu. Piszesz cały czas o PGI a nie o SNN. Giełda to przyszłość a nie rozpatrywanie starych działalności spółki.
Cały czas ta sama historia: „ Giełda to przyszłość a nie rozpatrywanie starych działalności spółki.”
W ślad za czym nie idzie nic, poza naganianiem inwestorów, którzy później patrząc jak kurs pikuje kolejne miesiące do następnego walnego…
W samej wycenie SNN widać co może zrobić spółka zatrudniająca jedną osobę.
Teraz po historiach zasłyszanych na walnym będzie kilka dni wzrostu po kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt procent. Po to, żeby później spaść. Na górce wyjdą Ci co mają zarobić, a reszta będzie siedzieć pod kreską i czekać na obietnicę