Tak, mowa o projekcie POLON. I on ma dużo większe znaczenie gdyż potencjalnie może zrewolucjonizować obrazowanie z niskiej orbity co będzie miało miejsce m.in. w EagleEye. Samo wyniesienie na 100km to spore osiągnięcie ale bez praktycznego znaczenia, no chyba że chcemy na bazie tych rakiet budować pociski balistyczne np hipersoniczne. I być może właśnie o to chodzi. Żeby wprowadzić ładunek na orbitę potrzebna jest znacznie większa prędkość, czyli oprócz wyniesienia na 100km, trzeba kopnąć to na dodatkowe 300 a potem jeszcze nadać pierwszą prędkość kosmiczną. A to oznacza conajmniej 2 lub 3 stopnie rakiety. Zatem jeszcze daleka droga mimo niewątpliwego sukcesu. Skalowanie rakiety z małych kilkuset kg do kilkudziesięciu ton nie jest proste bo nie wystarczy po prostu zbudować jej większej. Tak czy inaczej cieszę się że w końcu udało się zrobić coś na co przez wiele lat nasz wielki brat nie pozwalał