Pogrubioną czcionką w CV „Zarządzanie firmą w fazie integracji w ramach międzynarodowej grupy kapitałowej” a także „integracja pofuzyjna” i jeśli dodamy do tego planowane „dokapitalizowanie” nowymi akcjami, to czyżby szykowało się jakieś przejęcie?
Ciekawe spostrzeżenie. pytanie ilu inwestorów, którzy posiadają minimum 0,5% akcji zdecyduje się na dokupienie nowych po cenie "za pół darmo" i co stanie się potem. za darmo nikt pieniędzy nie wykłada na stół, jeśli spółka miałaby zbankrutować. Raczej w drugą stronę. Otoczenie polityczne sprzyja.