W złym momencie wszedłem w Develię. Mam 13% w plecy. Trochę odrobię w dywidendzie. Prof Wiatr pisał trochę o tym papierze i myślę, że będzie tak jak przewiduje. Dlatego powtórzę:
„Pozwólmy im (funduszom) się bawić”. Przyjdzie moment, że będą ciągnąć kurs do góry i wtedy tacy jak ja, też zarobią.
Fair Value Develii to prawie 15 pln (simply wall street). Aha według niektórych bańka deweloperska ma zaraz pęknąć, rynek nieruchomości się załamać, zwłaszcza bez BK0. Ofkors kochani. Runie na pewno tak samo jak budowa i sprzedaż nowych lokali w Kijowie, gdzie deweloperka bije kolejne rekordy wielkości, mimo trwającej wojny i systematycznego ostrzeliwania miasta. Podsumowując, dopóki grubi będą się tak bawić i golić frajerów na naszej bananowej giełdzie jak ostatnio przed DD na Develii, tak prosty Kowalski będzie pchał nadwyżki kapitału w ziemię i lokale. Rozumiemy naganiaczy na spadki i kółeczkowiczów podłączających się pod rytm fundów. Sprzedali powyżej 6 pln, nie wzieli dywidyendy, chcą teraz jak najtaniej odkupić.
Fair value to nie market value, wall street to nie walk street ale widać nie wszyscy to kumają. Istotne, że fundamentalnie spółka jest niedoszacowana, oczywiście nieprzypadkowo, wycenę utrzymują tu grubi i wyżej wała....
https://simplywall.st/stocks/pl/real-estate-management-and-development/wse-dvl/develia-shares/valuation Zawyża ale iloraz inteligencji niektórych na tym forum. Natomiast wycena fundamentalna spółki a wycena rynkowa to nie jest to samo. Zwłaszcza jeśli na rynku nie ma wolnej gry popytu i podaży w oparciu o znane informacje o spółce, tylko jak w przypadku Develii grę ustawiają fundy (tu pięknie najpierw napompowali balon, by miesiąc przed DD go spuścić).