Fakt, nikt nie wie kiedy nastąpi sprzedaż. Ale od początku wiadomo było, że trzeba będzie na nią trochę poczekać... Rok, dwa, może więcej. Ale kluczową sprawą jest, że zysk jest tu praktycznie pewny, bo ta komercjalizacja prędzej czy później nastąpi. Znajdź mi drugą taką spółkę na giełdzie... :)
Dnia 2024-05-27 o godz. 12:35 ~PKC napisał(a): > Nie, nie jest pewny. Spółka może nie znaleźć kupca lub znaleźć, ale po cenie zdecydowanie niższej niż by chciała. > > > > Gdyby zysk tu był pewny to kurs dawno by znajdował się na poziomie 1000 zł za papier.
Wiesz, można było mieć wątpliwości kiedy wprowadzali pierwszy produkt - PCR ONE. Wtedy faktycznie ta inwestycja była obarczona dużym ryzykiem, a mimo to kurs już wtedy oscylował w okolicach 150-160 zł. Teraz kiedy doprowadzili do końca swój pierwszy projekt, poznali dobrze realia rynku i mają środki na kolejne projekty, to ja osobiście nie mam najmniejszej wątpliwości że BACTEROMIC też uda im się sprzedać. Kwestią sporną może być jedynie kwota transakcji. Czy będzie to 200 milionów dolarów, czy 400 milionów czy więcej... Ale ile by to nie było, kurs z pewnością będzie o wiele wyżej niż jest teraz. Dlatego uważam że zysk przy zakupie na obecnych poziomach jest praktycznie pewny. A dlaczego cena akcji tego nie odzwierciedla? Ano właśnie dlatego że większość akcjonariuszy nie grzeszy cierpliwością... A szkoda, bo na giełdzie zarabiają właśnie ci cierpliwi... :)
Dnia 2024-05-27 o godz. 12:39 ~rag napisał(a): > To prawda, zarobek pewny ale nie wiadomo ile. Im dłużej się to przeciąga tym większe koszty generuje.
Owszem, generuje to koszty, ale te środki przecież nie są przejadane tylko są inwestowane w rozwój projektu. A więc rośnie także potencjalny zysk z jego sprzedaży. A nie zapominajmy, że przecież nadal wisi tu jeszcze potencjalny dochód w wysokości 70 milionów dolarów za realizację kolejnych milestonów z projektu PCR ONE. No ale w żadnym razie nie namawiam, niech każdy robi jak uważa... :)
W Ty, skoro nie jesteś zainteresowany, mozesz sprzedać i już sie nie pojawiać. Masz akcje, chcesz, akcje, czy tak sobie piszesz z nudów ? czy może któs Ci coś zlecił do napisania ? nie zrozumiem trolowni nigdy, poza jedynym sensownym wyjasnieniem - ktos placi, a ja pisze co kaźą
Zapakowani w akcje często nawet powyżej 200 zł, nie dopuszczają do siebie negatywnych informacji, jedynie pozytywne fikcyjne wyobrażenia np. (sprzedaż maszynki za 500 mln$) :) Po prostu u nich wyłącza się logiczne myślenie, a włącza się życzeniowe :) Często kupują na górkach tylko dlatego że jakiś ich guru kupił lub tylko dlatego że kurs nagle rośnie :)